Na linii ognia i wiary: świadectwo ukraińskiego żołnierza

Rakieta spadła - wszystkie szyby w budynku wyleciały, dach zniknął - ale nikt nie ucierpiał. Innym razem uderzenie uszkodziło jedynie sprzęt. W nocy nad pozycją krążył wrogi dron, lecz akurat w momencie zmiany warty zniknął. "Takie sytuacje zdarzają się naprawdę często" - mówi Ołeksandr Hrińczuk, żołnierz z Kijowa, w kontekście trzeciej rocznicy pełnoskalowej wojny w…

Family News Service24 lutego, 2025
Na linii ognia i wiary swiadectwo ukrainskiego zolnierza kat
Ołeksandr-Hrińczuk

“Bóg chce, bym bardziej Mu ufał”

Ołeksandr Hrińczuk jest katolikiem. Jak podkreśla, w trudnych momentach dostrzega Bożą opiekę, choć nie zawsze rozumie, “dlaczego pewne rzeczy się dzieją”.

“Nie lubię żyć w niepewności, bez konkretnego planu. Ale widzę, że Pan Bóg chce, bym bardziej Mu ufał” – zaznacza.

Podkreśla też, że w obliczu wojny nawet żołnierze, którzy nie są mocno związani z wiarą, potrafią się przeżegnać lub krótko pomodlić. “Niekiedy rozmawiamy z kolegami o wierze i Kościele”. Zaznaczył, że w wojsku spotkał się z wieloma opiniami na temat Boga i Kościoła, ale też szczerym poszukiwaniem odpowiedzi. “Staram się wyjaśniać pewne kwestie, choć nikogo jeszcze nie nawróciłem. Może marny ze mnie misjonarz” – dodaje z uśmiechem.

Od stabilizacji do niepewności

Ołeksandr Hrińczuk został zmobilizowany do wojska w czerwcu 2024 roku. “Po ukończeniu szkolenia i zgraniu w oddziale nasza jednostka została przerzucona na Kursk, gdzie walczę do dziś” – opowiada.

“Początki były trudne – zarówno fizycznie, jak i moralnie. Jednym z najcięższych momentów była dla mnie niemożność uczestniczenia we Mszy Świętej” – wspomina. Na froncie pierwszą Mszę przeżył dopiero po kilku miesiącach.

“Było to dla mnie trudne. Ale codziennie się modliłem, czytałem Słowo Boże – choćby przez pięć minut, nawet jeśli byłem zmęczony. To dawało mi siłę. Ogromnym wsparciem była też modlitwa innych ludzi. Wiem, że wiele osób modli się za mnie – i to naprawdę dodaje otuchy” – podkreśla.

“Na wojnie nie ma ateistów?”

Powiedzenie, że na wojnie nie ma ateistów uważa za “pewien schemat myślowy”. “Ateiści oczywiście są – mówi Hrińczuk – ale zauważyłem, że na poziomie instynktownym, zwłaszcza w sytuacjach zagrożenia, ktoś może się przeżegnać albo powiedzieć: ‘Panie, pomóż!’. Może dla niektórych to początek drogi”.

“Uczę się ufać Bogu. Wiem, że Jego plan jest lepszy od mojego” – dodaje.

Pełnoskalowa wojna w Ukrainie rozpoczęła się 24 lutego 2022 roku, pochłaniając setki tysięcy ofiar wojskowych i cywilnych.

Family News Service / rkc.org.ua

Artykuł sponsorowany

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułu, jego aktualność ani przedstawione informacje. W przypadku pytań prosimy o bezpośredni kontakt z autorem. Zdjęcia wykorzystane w artykule mają charakter ilustracyjny.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter