Nagła śmierć rosyjskiego ambasadora przy ONZ w Nowym Jorku Witalija Czurkina

W poniedziałek rano, po przyjściu do swego biura na Manhattanie, rosyjski ambasador przy ONZ Witalij Czurkin stracił przytomność i został odwieziony do Presbyterian Hospital. Mimo intensywnej akcji reanimacyjnej zmarł. Jako przyczynę śmierci podano rozległy zawał serca. We wtorek miał świętować swoje 65. urodziny.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
20 lutego, 2017
Post thumbnail default dark

Był jednym z najdłużej funkcjonujących znanych rosyjskich dyplomatów. Słynny Moskiewski Państwowy Instytut Spraw Międzynarodowych (MGIMO) ukończył w wieku 22 lat w 1974 roku podejmując pracę w MSZ.

Dał się dobrze poznać, kiedy w 1992 roku, jako specjalny przedstawiciel prezydenta Federacji Rosyjskiej Borysa Jelcyna stał na czele delegacji na międzynarodowe rozmowy w sprawie byłej Jugosławii. Próbował m.in. bronić serbskiej zbrodni ludobójczej w Srebrenicy. Następnie został ambasadorem w Belgii i przedstawicielem-łącznikiem przy NATO.

W 1998 roku został wysłany jako ambasador do Kanady, skąd mimo zastąpienia Jelcyna przez Władimira Putina w 1999 roku, nie został odwołany pełniąc funkcję do 2003 roku. Powróciwszy do Moskwy otrzymał tytuł “Ambasador at Large” i pozycję podsekretarza stanu w MSZ zajmującego się sprawami północnoamerykańskimi. W 2006 roku został skierowany do Nowego Jorku, jako ambasador przy ONZ.

Zgodnie z rosyjską tradycją, pełnił to stanowisko przez długi czas. Reprezentował konsekwentnie twardą linię Kremla w Radzie Bezpieczeństwa. Bronił agresywnie imperialnej polityki rosyjskiej wobec Gruzji i Ukrainy. Wetował wszelkie rezolucje potępiające agresję i aneksję Krymu oraz wojnę na wschodzie Ukrainy. Podobnie militarne działania rosyjskie w Syrii utrzymujące u władzy reżim Assada. Dążył do marginalizacji wpływu USA na bieg wydarzeń w tym kraju. Znany był z gwałtownych reakcji na oskarżanie Rosji o udział w atakach na cywilną ludność syryjską:

Starał się także minimalizowac amerykański wpływ na kontrolę sytuacji w Iranie.

Wielokrotnie wdawał się w polemiki i pojedynki słowne z amerykańską ambasador przy ONZ Samanthą Power. M.in. ironizował z niej nazywając… Matką Teresą.

Ambasador Czurkin dawał także z Nowego Jorku lekcję byłemu szefowi polskiej dyplomacji Grzegorzowi Schetynie, kiedy ten przypomniał, że KL Auschwitz oswabadzali nie Rosjanie, jak głosi oficjalna wykładnia kremlowska, a żołnierze Frontu Ukraińskiego, w przeważającej większości Ukraińcy.

Czurkin określając wypowiedź jako krzywdzącą i niebezpieczną wytykał nieuctwo Schetynie tłumacząc mu, że Front Ukraiński wcześniej nosił nazwę Woroneski, a nazwę wziął on nie od składu narodowościowego. Rosyjscy internauci zasugerowali, że Polskę przydałoby się wyzwolić jeszcze raz.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter