– Wygrana wojna z bolszewikami przyczyniła się do tego, że mamy wolność. Inicjatorem pomnika był mój dziadek, zrobił to dla siebie i dla nas, żeby ktoś mógł kiedyś w tym miejscu wzruszyć się, przypomnieć sobie historię. Budowanie betonowych pomników nie odzwierciedla prawdziwej, żywej historii, a ja bardzo się cieszę, ze jest to historia mojej rodziny – powiedział Radiu Kraków Machaj.
“Ścieżka do orła prowadzi po stromym zboczu, ale została ona zabezpieczona barierkami z bali. Przy skale wycięto także krzewy i można stamtąd podziwiać panoramę Nowego Sącza. Wkrótce trasa ma zostać oznakowana, a w pobliżu orła pojawi się tablica z opisem historii tego miejsca” – czytamy na stronie internetowej krakowskiej rozgłośni.










