Nie bez przyczyny akcję tę podjęto przed 54. Krajowym Festiwalem Polskiej Piosenki w Opolu, który odbędzie się w dniach 15-17 września po przesunięciu go z tradycyjnego, czerwcowego terminu.
“Najpierw artyści zaczęli wycofywać się z imprezy, argumentując, że TVP nie zgodziła się na występ niektórych z nich, po czym prezydent Opola, Arkadiusz Wiśniewski, zerwał umowę z telewizją i nie wpuścił ekipy montującej scenę do amfiteatru” – czytamy w gazecie.
Prezydent wyjaśnił, że obawia się o jakość tegorocznego festiwalu, któremu nazwę daje od ponad pół wieku Opole i chciałoby mieć pewien wpływ na jego kształt artystyczny.
“Wnioskujemy o przyjęcie tej uchwały, aby wyraźnie i dobitnie przeciwstawić się poczynaniom prezesa Jacka Kurskiego, którego działalność, cenzorskie zapędy i spowodowany tym bojkot artystów, doprowadził do braku możliwości przeprowadzenia KFPP w Opolu w ustalonym wcześniej terminie. W kilkudziesięcioletniej historii tego wydarzenia festiwal nie odbył się tylko raz – było to w 1982 roku, podczas trwania stanu wojennego. Nie można też zapomnieć o stratach finansowych, które poniosło miasto, opolscy przedsiębiorcy, czy chociażby ludzie zaangażowani bezpośrednio w tworzenie festiwalu. Straty te można odzyskać w procesach, jakie ludzie ci powinni wytoczyć TVP S.A., niemniej jednak strat wizerunkowych łatwo odrobić się nie da. Nie możemy pozwolić na to, aby Jacek Kurski – bez żadnych konsekwencji – niszczył nasz prestiż, dumę oraz dorobek kilkudziesięciu lat istnienia Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Jesteśmy pewni, że artyści dobrze odbiorą tę uchwałę i razem z nimi będziemy mogli – bez dyktatu TVP – zorganizować festiwal wolny od cenzury, kłamstw politycznych i agitacji, już w roku 2018” – czytamy w cytowanym przez “NTO” uzasadnieniu do obywatelskiego projektu uchwały.
Opolski KOD zwraca uwagę, że taka uchwała nie rodzi skutków finansowych.
















