O usunięcie monumentu od wielu lat zabiegał lokalny działacz opozycji antykomunistycznej Jerzy Rojek, którego wspierała część mieszkańców, a ostatnio także władze samorządowe. Ich starania pozytywnie zaopiniował Instytut Pamięci Narodowej, w którego wydanej kilka miesięcy temu opinii czytamy:
“Wystawienie przedmiotowego obiektu, jak i charakter inskrypcji na umieszczonej tam tablicy były elementem działań propagujących totalitarny system komunistyczny (…), ukierunkowanych na promocję w pierwszym rzędzie oddziałów dywersyjnych sowieckich i komunistycznych. Stąd wystawiony na rynku w Kalwarii <pomnik>, będący skądinąd obiektem o wątpliwych wartościach estetycznych, powinien zostać zdemontowany.”
A oto treść owej inskrypcji:
Za udział mieszkańców w walkach partyzanckich z okupantem niemieckim Rada Państwa PRL uchwałą z dnia 16 października 1985 r. nadała miastu Kalwaria Zebrzydowska Krzyż Partyzancki.
Pomnik rozebrano i postanowiono przewieźć do Muzeum PRL w Rudzie Śląskiej. Na jego miejscu pozostała jedynie tablica pamiątkowa. Trafi ona do krakowskiego magazynu IPN, który wziął na siebie pokrycie kosztów jej demontażu
Nie wiadomo jeszcze, jak będzie zagospodarowana przestrzeń, którą przez ponad pół wieku dominował sowiecki obelisk.
Zależy to od wyników konsultacji z mieszkańcami Kalwarii Zebrzydowskiej. Być może stanie tam inny pomnik.













