“Tunezyjska kancelaria prezydencka powiadomiła, że posiadająca siedzibę w Dubaju linia Emirates uzasadniła decyzję względami bezpieczeństwa. Zjednoczone Emiraty Arabskie twierdzą, że otrzymały informacje o planowanych atakach terrorystycznych, które miałyby przeprowadzić Tunezyjki bądź kobiety posiadające tunezyjski paszport” – czytamy w depeszy PAP.
Minister ds. zagranicznych ZEA Anwar Gargasz wyjaśnił, że zakaz jest czasowy.
Ta decyzja wywołała sprzeciw tunezyjskich organizacji broniących praw człowieka i partii politycznych.
“Szef tunezyjskiego MSZ Chemais Dżinawi stwierdził w radiowym wywiadzie, że ZEA powinny przeprosić za nałożony zakaz podróżowania, o którym nie powiadomiono Tunezji” – napisała Polska Agencja Prasowa.
















