O wszczęcie postępowania prokuratorskiego wystąpiła posłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Sobecka. Zdaniem śledczych w postępowaniu lekarza nie było znamion przestępstwa, chociaż uznali jego działanie za naganne. “
“Z jednej strony nie doszło do niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego, bo lekarz w zakresie prowadzenia prywatnego gabinetu takim funkcjonariuszem nie jest. Z drugiej – nie doszło też do narażenia pacjentów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, ponieważ lekarz nikomu wprost nie odmówił leczenia z uwagi na przynależność partyjną” – czytamy na stronie Zetki.
Wieczorek dosyć szybko zmitygował się i napisał na swoim facebookowym profilu:
“Miał to być ironiczny, satyryczny żart na temat klauzuli sumienia i hipokryzji w dyskryminacji WOŚP. Ale tego nie są w stanie wszyscy zrozumieć.”
Zapewnił też, że “nigdy nikomu nie odmówił pomocy lekarskiej”, nie stosował “segregacji pacjentów według: rasy, płci, wyznania, poglądów politycznych”, zawsze był “za każdą akcją przynoszącą korzyść dla potrzebujących, niezależnie od instytucji, która była jej organizatorem”. Podkreślił, iż “zawsze był apolityczny i nie faworyzował żadnej partii”, a w ostatnich wyborach głosował na PiS.
Oburzenie pacjentów i internautów, którzy zwracali uwagę, że ktoś, kto składał przysięgę Hipokratesa nie może różnicować swoich pacjentów, doprowadziło do zwolnienia Wieczorka z przychodni w Rumi i rozpoczęcia postępowania wyjaśniającego przez Wojskową Izbę Lekarska, której pomorski lekarz jest członkiem. Poniesie on więc odpowiedzialność zawodową, ale nie stanie przed sądem.











