“Zaprojektowana przez polskiego artystę Bronisława Krzysztofa rzeźba z brązu – przedstawiająca Maczka siedzącego na ławce – zostanie sfinansowana ze zbiórki publicznej, którą można wesprzeć m.in. przez stronę www.paypal.me/generalmaczek. Dotychczas zebrano nieco ponad połowę wymaganej kwoty – ok. 50 tys. z 85 tys. funtów” – czytamy w depeszy PAP.
Jedna z powierniczek odpowiedzialnej za projekt fundacji Katie Fraser napisała w przesłanym PAP oświadczeniu dla mediów, że “jest bardzo wdzięczna wszystkim za dotychczas udzielone wsparcie” i podkreśliła, iż liczy na to, że pomnik stanie “jeszcze za życia niektórych z mężczyzn, których chcemy uhonorować”.
Gen. Maczek zasłynął jako znakomity dowódca 10. Brygady Kawalerii Zmotoryzowanej w kampanii wrześniowej oraz 1. Dywizji Pancernej Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, z którą wyzwalał miasta we Francji, Belgii i Holandii, potem dowodził w latach 1945-1947 I Korpusem rozlokowanym w Szkocji.
“Po demobilizacji Maczek osiadł w Edynburgu. Z racji braku statusu weterana nie miał prawa do świadczeń rządowych i podejmował się różnych prac. Był m.in. barmanem w edynburskim hotelu. Zmarł w Edynburgu 11 grudnia 1994 roku w wieku 102 lat. Pochowany został na cmentarzu żołnierzy polskich w holenderskiej Bredzie – mieście, którego został wcześniej honorowym obywatelem” – napisała PAP.
W 1946 roku Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej pozbawił go polskiego obywatelstwa. Decyzję tę uchylona w 1989 roku, a prezydent Lech Wałęsa przyznał mu Order Orła Białego.
“W trakcie drugiej wojny światowej w Szkocji stacjonowało ok. 20-25 tys. polskich żołnierzy. Większość z nich pozostała tam także po zakończeniu walk. Od 2015 roku w Edynburgu stoi pomnik Misia Wojtka, syryjskiego niedźwiedzia, który był adoptowany przez polskich żołnierzy pod dowództwem gen. Władysława Andersa, a po wojnie zamieszkał w edynburskim zoo. Polacy są obecnie największą mniejszością narodową w Szkocji. Według ostatnich szacunków mieszka ich tam ponad 100 tys.” – czytamy w depeszy Polskiej Agencji Prasowej.













