Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie oznaczenie tych miejsc zagłady milionów ludzi różnych narodowości biało-czerwonymi kołami z zarysem drutu kolczastego w górnej części.
Czy jest to tylko przypadek, czy też dyskretne sączenie kłamstwa o rzekomym udziale Polski w Holokauście, na które mogą się nabrać osoby słabo zorientowane w historii XX wieku, zwłaszcza spoza Europy?










