Wychodząc naprzeciw takim potencjalnym zagrożeniom, na szlakach turystycznych Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej (często zwanej jurą) zamontowano defibrylatory, które umożliwią błyskawiczną reakcję w przypadku zawału serca. Jak poinformowało Radio Kraków, pierwszy zainstalowano u podnóża góry Zborów w Podlesicach, kolejne wkrótce pojawią się w dolinie Będkowskiej.
– Wszystko może się przydarzyć, ale do tej pory nigdzie tego nie spotkałam. W miastach, w centrach handlowych to tak. Jednak na szlakach nie. Nie trzeba się bać uruchomić tego urządzenia. Trzeba postępować tak, jak nakazuje prosta instrukcja – mówili reporterowi krakowskiej rozgłośni zaskoczeni turyści.
“Każde miejsce, w którym znajduje się defibrylator jest dokładnie oznaczone. Urządzenia te znajdują się w zielonych skrzynkach oznaczonych literami AED. Użyć może ich każdy, nawet dziecko. Każdy defibrylator ma załączoną obrazkową instrukcję obsługi” – czytamy na stronie Radia Kraków.
















