Polityczne “Bajki z mchu i paproci”

Ubiegając się o urząd prezydenta miasta można obiecać w kampanii wyborczej wszystko, ale bardzo łatwo jest się też wygłupić. Niektóre oryginalne w pojęciu kandydatów propozycje ocierają się bowiem o śmieszność, ale o tym przekonają się oni dopiero po obliczeniu wyjętych z urn głosów.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
19 czerwca, 2018
Post thumbnail default dark

Szczególną pomysłowością wykazują się ci, którzy postanowili powalczyć o wielkie miasta z Warszawą na czele. Przystępujący do boju o stolicę z ramienia Polskiego Stronnictwa Ludowego Jakub Stefaniak obiecał w razie wygranej obłożenie Pałacu Kultury i Nauki mchem.

– Dżungli amazońskiej nie chcemy w centrum, ale jak najbardziej park i nie tylko park Mam pomysł, który może być pomysłem ciekawym, ponieważ funkcjonuje już w wielu miejscach na świecie, ale także w Polsce. Nie ma sensu burzyć Pałacu Kultury, ponieważ to są gigantyczne pieniądze i to nie jest tak, że się Pałac Kultury wytnie. Trzeba go zostawić i sprawić, żeby jego powierzchnia służyła nam jako kurtyna antysmogowa: obłożyć go mchem, przynajmniej po części. Jest taki gatunek mchu, który może być położony na ścianach budynków, który pochłania ten cały syf, który jest w powietrzu, oczyszcza to powietrze – powiedział w Radiu Zet.

Rzucił też propozycję utworzenia w okolicach PKiN miejsca na slow food’owy targ, na którym oferowano by różnorodne produkty sprzedawane za konkurencyjne ceny, “żeby senior, któremu często nie starcza do pierwszego z różnych względów mógł sobie tę żywność dobrej jakości kupić, nawet jakby miasto miało coś takiego dotować”.

Skoro reprezentuje się PSL, to nie ma nic dziwnego w propagowaniu taniej i zdrowej żywności. Dlaczego taki targ ma jednak powstać w centrum stolicy? Rozumiem również ekologiczny sens obłożenia jednego z niechlubnych symboli Warszawy mchem, ale z pewnością nie zadowoli to sporej części Polaków domagających się wyburzenia budzącego złe skojarzenia z przeszłości budynku.

Ciekawy jestem, co zaproponują kolejni kandydaci, którzy na pewno też będą pytani o przyszłość stalinowskiego reliktu. Aż boję się domyślać…

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter