Jak ustaliła “Rzeczpospolita”, w pierwszej połowie br. zawarto o tysiąc więcej związków małżeńskich niż w analogicznym okresie roku poprzedniego, ale znacznie mniej kościelnych. W ostatnich 12 latach liczba tych ostatnich zmniejszyła się o 11 procent, a w 2017 roku śluby zawierane przed kapłanem stanowiły 62,3 proc. ogółu.
“Wynika to m.in. z faktu, że osoby rozwiedzione coraz częściej decydują się na ponowne sformalizowane związki, a te rzadko mogą być ponownie zawarte przed ołtarzem” – czytamy w gazecie.
Tylko w najbardziej religijnych regionach naszego kraju odsetek małżeństw wyznaniowych przekracza 70 proc. Są to województwa małopolskie, podkarpackie i lubelskie. Najmniej takich ślubów zawarto w zachodniopomorskie (47,7 proc.), lubuskim (50,5 proc.) i dolnośląskim (51,1 proc.).
“Nie zmieniła się natomiast liczba rozwodów: od stycznia do czerwca – zarówno w tym, jak i poprzednim roku – orzeczono ich 34 tys. Jednak stosunkowo wysoka liczba rozwodów w Polsce powoduje, że coraz więcej osób staje na ślubnym kobiercu po raz drugi i kolejny. W konsekwencji spada liczba ślubów zawieranych przed ołtarzem – napisała “Rzeczpospolita”.
















