Ważący 55 ton i mający 4,5 metra średnicy oraz ponad 4 m wysokości “Vox Patris” trafi do sanktuarium pw. Boga Ojca Przedwiecznego w brazylijskiej miejscowości Trinidade. Prace nad nim rozpoczęto 5 lat temu.
– Aby odlać dzwon w całości, w czterech kadziach zgromadziliśmy po 15 ton metalu oraz dodatkowo trzy tony z kolejnego pieca. Następnie wytop zlany został do jednej kadzi i podgrzewany pod przykryciem, aby miał identyczny skład i temperaturę. Do przeprowadzenia całej operacji konieczne było przygotowanie dołu, sięgającego poniżej fundamentów hali fabrycznej – powiedział portalowi Jacek Winiarczyk z Metalodlewu.
Pierwsza próba odlania dzwonu zakończyła się niepowodzeniem.
– Nie wytrzymała forma, powstały mikropęknięcia, przez które wyciekła część materiału i trzeba było powtarzać cały proces – wyjaśnił dziennikarzowi “GN” właściciel Pracowni Ludwisarskiej Jana Felczyńskiego Piotr Olszewski.
“Przy wykonywaniu dzwonu do brazylijskiego sanktuarium użyto poprawiającego akustykę szablonu, który po raz pierwszy został zastosowany przy odlewie dzwonu <Jan Paweł II> dla katedry wawelskiej. Właśnie dlatego szablon ten zyskał nazwę <Royal Bells>” – czytamy w portalu.
“Vox Patris” zdobią wykonane metodą traconego wosku ornamenty, na których znalazły się napisy, motywy roślinne i zwierzęce, a także historia sanktuarium w Trinidade.
“Do Brazylii dzwon trafi drogą morską, prawdopodobnie w przyszłym roku. Polsko-brazylijska współpraca będzie jednak kontynuowana w kolejnych latach, ponieważ oprócz <Głosu Ojca> polscy ludwisarze mają wykonać ponad 70 mniejszych dzwonów do bazyliki w Trinidade” – napisał “Gość Niedzielny”.
Dla porównania słynny “Zygmunt” z wawelskiej katedry waży “tylko” 9,6 tony.












