Rodzina
Pochodziła ona z rodu von Bachmanów, znanym wszystkim z niepospolitej ekstrawagancji. Była to córka prawnika, która odebrała staranne wykształcenie domowe. Po rozstaniu z pierwszym mężem, obywatelem ziemskim Feliksem Staszewskim, poślubiła inżyniera Stanisława Ćwierciakiewicza. To właśnie będąc w tym małżeństwie, podejmowała ona gości, organizując wieczorki kawowe i wieczorki spotkań towarzyskich. Uwielbiała wprost, aby tak udekorować stół i tak przyrządzić jadło, aby cała Warszawa na ten temat tygodniami plotkowała. Zatem to zajęcie stało się dla niej niepospolita pasją.
Autorka książek
Znana jest także pani Ćwierciakiewiczowa, jako autorka książek kucharskich. A były to takie pozycje jak: Jedyne praktyczne przepisy wszelkich zapasów spiżarnianych oraz pieczenia ciast, 365 obiadów i kolacji za pięć złotych, Poradnik porządku i różnych nowości gospodarskich, Nauka robienia kwiatów bez pomocy nauczyciela.
W 1883 roku za wydania swoich książek otrzymała w sumie 84 tysiące rubli, co stanowiło niemal trzykrotną wartość sporego majątku ziemskiego. Wysokie zarobki Ćwierczakiewiczowej stały się tematem dwóch felietonów w pismach warszawskich, a mianowicie w Kłosach i Tygodniku Ilustrowanym. Do niej to schodziły się znane i szanowane panie Warszawy, z prośbą o radę jak udekorować stół wigilijny i jakie dania zaserwować na tę jedyną wieczerzę w roku.
W tygodniku Bluszcz
W latach 1865-1894, pani Lucyna prowadziła dział mody i gospodarstwa domowego w tygodniku Bluszcz oraz współpracowała ona z Kurierem Warszawskim. Po 1870 roku, prowadziła przy ulicy Królewskiej salon, w którym podejmowała gości przyrządzanymi przez siebie daniami i przy cudnie udekorowanym stole.
Kalendarz pani Lucyny
Od 1875 roku, redagowała ona popularny kalendarz Kolęda dla Gospodyń. Podobnie jak w czasopismach, z którymi współpracowała, publikowała ona w nim porady kulinarne i porady z zakresu gospodarstwa domowego. Jako zwolenniczka emancypacji, propagowała samodzielną pracę zawodową kobiet. W części literackiej wspomnianego kalendarza zamieszczała nowele, opowiadania i jednoaktowe sztuki teatralne. Swoimi felietonami przyczyniła się do spopularyzowania walorów ukochanego przez nią Zakopanego.
Pani Irena Krynkowska, znana regionalistka świętokrzyska, zawsze dekoruje stół wigilijny według schematu pani Ćwierciakiewiczowej. A jej serwety i lniane tuliczki, przygotowywane są na wigilię już od października przez jej zięcia Ireneusza, który aby zaspokoić gust teściowej wyjeżdża na specjalistyczne kursy do Polanicy – Zdroju. Swoje perkalikowe serwety, pan Ireneusz prezentuje na wystawach i świątecznych w galeriach w Rzymie i Neapolu.











