Stało się to podczas środowej audiencji generalnej, tuż przed synodem, który ma być poświęcony pedofilii w Kościele.
– W pewnym momencie zostaliśmy wyprowadzeni zza barierek, za którymi stoją wszyscy zgromadzeni na audiencji. Po chwili Papież Franciszek podszedł do nas. Przedstawiłem mu się po hiszpańsku. Papież spojrzał mi w oczy. Widziałem u niego na twarzy malujące się zażenowanie, wielki smutek, a później pochylił się i pocałował mnie w rękę. Właściwie to nasze spotkanie odbyło się prawie bez słów, były tylko gesty, ale to było coś wyjątkowego – opowiedział o tym zdarzeniu Lisiński dziennikarzom.
Franciszek znany jest z niekonwencjonalnych wypowiedzi i zdumiewających zachowań. Czy ten jego niebywały gest wpłynie na uczestników rozpoczynającego się synodu?














