Jeżeli nie można samemu przekazać pozostałego po Wielkanocy jedzenia, odbierają je z domów wolontariusze i zawożą do lokalnych jadłodajni dla bezdomnych lub do instytucji charytatywnych.
– Podczas akcji można oddać każde świeże, dobrej jakości domowe jedzenie. Mogą to być m.in. pierogi, ciasta, pieczywo, sałatki, mięsa czy ryby. Ważne, żeby jedzenie przekazywane przez darczyńców było zdatne do zjedzenia w ciągu 24 godzin od przekazania i zapakowane w jednorazowe opakowania lub takie, których możemy się pozbyć, jak np. słoiki – powiedziała dziennikarzowi PAP inicjatorka akcji Maria Skołożyńska.
Akcja jest organizowana już po raz piąty od 5 lat i – jak przyznaje jej organizatorka – z roku na rok zwiększa się jej zasięg.
– Tylko podczas ostatniej edycji udało nam się zebrać 10 tysięcy posiłków, a dzięki współpracy z lokalnymi jadłodajniami i schroniskami docieramy do tysięcy osób potrzebujących – dodała Skołożyńska w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
















