“- Cietrzew jest gatunkiem chronionym. Na terenie Tatr żyje kilkadziesiąt sztuk tych ptaków. Dlatego musimy robić wszystko, by im w tak ważnym momencie jak gody nie przeszkadzać. Obecność człowieka mogłaby bowiem doprowadzić do tego, że cietrzewie mogłyby nie mieć potomstwa” – powiedział gazecie Jan Krzeptowski-Sabała z TPN.
Przyrodnicy zaobserwowali, że w tym roku tokowanie cietrzewi rozpoczęło się nieco później niż zwykle, stąd konieczność przedłużenia zamknięcia popularnego szlaku.
“W czasie godów cietrzewi i ich nieco większych kuzynów głuszców, samce, w których w tym okresie buzują hormony, mogą być agresywne w stosunku do napotkanych ludzi” – czytamy w “Dzienniku Polskim”.
I tak do objętych od dawna ścisłą ochroną – zwłaszcza przed narciarzami – tatrzańskich świstaków dołączyły cietrzewie, którym również mogą zagrażać chodzący po szlakach ludzie i vice versa.










