Braun jak podoficerska wdowa

Jeden z liderów Konfederacji, Grzegorz Braun, złożył doniesienie na samego siebie do Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie domagając się od niej, aby sprawdziła, czy jest "ruskim agentem", co często zarzucali jemu i całemu ugrupowaniu polityczni przeciwnicy podczas kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
3 czerwca, 2019
Post thumbnail default dark

W opublikowanym na Facebooku filmie powiedział m.in.:

– Zawiadomiłem prokuraturę o możliwości popełnienia strasznych przestępstw, mianowicie szpiegostwa, zdrady, zmierzania do pozbawienia niepodległości bądź też nawet jakichś zdarzeń, które można określić co do zamiaru ewentualnego sprowadzaniem powszechnego niebezpieczeństwa. (…) Od lat propagowana jest wersja “kto nie z nami ten jest ruskim agentem”. W ostatnich tygodniach i miesiącach kampanii, która już za nami, to głównym tematem czarnego pr-u (…) było “łapanie ruskiego agenta”. Prokuratura najprawdopodobniej wezwie mnie, żebym złożył zeznania. Niech jednak nie polega na moich zeznaniach, niech to sprawdzi. Wiadomo, że najbardziej zatwardziali przestępcy się wypierają (…) W tym zawiadomieniu jest też drugiego rodzaju przestępstwo które może tutaj zachodzić. Przestępstwo po stronie tych którzy tak gadają na mnie, że “ruska agentura działająca za ruble od samego Putina”. Czy ci co tak mówią złożyli jakiekolwiek zawiadomienie?

Kiedy usłyszałem tę wypowiedź, nasunęło mi się natychmiast skojarzenie z wdową po podoficerze, która – jak napisał Mikołaj Gogol w “Rewizorze” – “sama siebie wychłostała”.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter