W ten sposób łatwiej im będzie walczyć z osobami, które rozjeżdżając leśne ścieżki zagrażają turystom i płoszą zwierzęta.
“Leśnicy narzekają, że rozpędzone quady i motocykle terenowe w paśmie Jaworzyny Krynickiej to niestety chleb powszedni. Ze względu na prędkość z jaką się poruszają, ciężko je zatrzymać. Do tego pojazdy nie posiadają tablic rejestracyjnych, więc zazwyczaj nielegalna jazda uchodzi kierowcom płazem. W ostatnich tygodniach udało się ukarać jedynie kilkanaście osób, które nie ukrywały, że kara w wysokości 500 zł, bo taką przewiduje prawo, nie jest dla nich dotkliwa” – czytamy na stronie internetowej krakowskiej rozgłośni.
Dron kosztował 50 tysięcy złotych i na razie jest testowany.










