“Kastylijska babcia – jak nazwały ją włoskie media – ma za sobą podobne wędrówki liczone w dziesiątkach tysięcy kilometrów. Kobieta przez ostatnie 28 lat dotarła do wszystkich najważniejszych miejsc kultu maryjnego na świecie. Emma Morosini odwiedziła już m.in. Santiago, Jerozolimę, Lourdes, Fatimę, Aparecida w Brazylii, a ostatnio argentyńskie sanktuarium maryjne Lujan (pokonała pieszo 1200 km). To jej podziękowanie dla Matki Bożej za szczęśliwie zakończoną skomplikowaną operację” – czytamy w portalu.
Morosini nie bierze zbyt dużo bagaży, ciągnie za sobą niewielki wózeczek. Na noclegi zatrzymuje się w domach parafialnych, w pensjonatach lub u prywatnych osób. Dziennie pokonuje około 10 kilometrów.
“- Idę przed siebie, póki się nie zmęczę, patrzę i podziwiam. A nocleg zawsze gdzieś znajdę” – powiedziała przed rozpoczęciem pielgrzymki do Częstochowy dziennikowi “La Stampa” (cytat z Onetem).












