“Mężczyzna zareagował bardzo agresywnie, krzyczał, używając przy tym obraźliwych słów, po czym odsunął na bok kurtkę, pokazując przypiętą do pasa kaburę z przedmiotem przypominającą broń palną. Z kolei na drugim boku miał pokrowiec prawdopodobnie z nożem wewnątrz. Gdy ochroniarz przywołał agresora do zachowania zgodnego z prawem, to on ponowił swoje zachowanie, pokazując kaburę. Wtedy ochroniarz wezwał policję, jednak po zrobieniu zakupów zdołał już wyjść ze sklepu” – czytamy na stronie http://malopolska.policja.gov.pl/,
Ochroniarz przekazał funkcjonariuszom niezbędne informacje na temat sprawcy, a także pokazał im nagranie z monitoringu sklepowego, co pozwoliło na szybkie zidentyfikowanie agresora i ustalenie jego danych personalnych.
“Jak się okazało, był nim 45-latek z Krakowa. Jeszcze tego samego dnia, policjanci udali się pod adres jego zamieszkania. Na widok mundurowych mężczyzna stał się zdenerwowany, pobudzony i agresywny. Wyzywał policjantów i im groził. Został zatrzymany. Policjanci znaleźli u niego kaburę z bronią oraz 30-centymetrowy nóż, które prawdopodobnie miał przy sobie podczas zdarzenia. Ponadto mężczyzna posiadał w miejscu zamieszkania lufę armatnią, około 50 sztuk broni czarnoprochowej różnych marek oraz 20 sztuk amunicji. Biegły zakwestionował legalność 6 sztuk broni, lufy i amunicji, wobec czego przedmioty te zostały zabezpieczone do dalszych badań” – napisano na stronie KWP.
Kowboj trafił do aresztu i usłyszał już trzy zarzuty: kierowania gróźb w stosunku do ochroniarza w celu zmuszenia go do zaniechania swoich obowiązków, kierowania gróźb pozbawienia życia w stosunku do funkcjonariuszy w celu zmuszenia ich do zaniechania wykonania czynności służbowych oraz znieważenia policjantów, za co grozi mu do 2 lat więzienia.
Ciekawe, czy w celi zanucił słynną piosenkę “My rifle, ma pony, and me”, którą w filmie “Rio Bravo” wykonywali Ricky Nelson i Dick Martin.










