Boeing potwierdził, że w ubiegłym miesiącu dostarczył zaledwie sześć samolotów, co oznacza, że przez pierwsze cztery miesiące 2020 roku firma oddała 56 maszyn. To spadek o 67 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. W kwietniu firma dostarczyła cztery Boeingi 787 Dreamliner, jeden odrzutowiec szerokokadłubowy B777 i starszą wersję 737 MAX. Pierwszym w tym roku miesiącem bez żadnego zamówienia na maszyny Boeinga był styczeń.
Zamówienia brutto Boeinga wyniosły w kwietniu 49 samolotów na rok, z ujemnym zamówieniem ogółem 255 samolotów po odwołaniu. Po dalszych korektach księgowych, dotyczących odrzutowców zamówionych w poprzednich latach, skorygowane zamówienia netto Boeinga spadły do 516 samolotów na minusie.
Europejski rywal Boeinga, Airbus, również zanotował w kwietniu istotny, bo aż 80-proc. spadek w porównaniu z rokiem ubiegłym. Firma dostarczyła zaledwie 14 samolotów. Zamówienia brutto Airbusa w kwietniu na rok wyniosły 365 samolotów. Po 66 odwołaniach liczba zamówień netto wyniosła 299 samolotów, w porównaniu do 290 w marcu.
Boeing boryka się obecnie z największym kryzysem w swojej historii – w uziemieniu od 2019 roku są nie tylko wąskokadłubowe samoloty B737 MAX, ale także wielu przewoźników rezygnuje ze wcześniejszych transakcji z powodu pandemii koronawirusa. Także w ubiegłym roku po raz pierwszy od 20 lat, wstrzymano produkcję B737.
Lotnictwo było jednym z najbardziej doświadczonych przez pandemię sektorów – ograniczenia transportowe, narzucone na całym świecie w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się koronawirusa, zdziesiątkowały popyt na podróże lotnicze. Taki stan rzeczy przyniósł jednak ze sobą konieczność zmniejszenia liczby pracowników – Boeing planuje zwolnienia 10 proc. zatrudnionych spośród 160 tys. osób. Zebrał również 25 mld dolarów w ramach oferty obligacji, w celu zwiększenia płynności finansowej.
www.rynek-lotniczy.pl















