Upokorzona Kidawa-Błońska, niepewny Trzaskowski

Wymiana Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na Rafała Trzaskowskiego jako kandydata Koalicji Obywatelskiej do prezydentury odbyła się w najgorszy możliwy sposób. Wicemarszałek Sejmu została upokorzona, przeczołgana i pozostawiona samej sobie, chociaż ze strony liderów Platformy Obywatelskiej płynęły pod jej adresem ugrzecznione słowa bez żadnego znaczenia.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
17 maja, 2020
Post thumbnail default dark

Owszem, nie popisała się ona w kampanii, sięgnęła sondażowego dna, ale w partii, które podkreśla swoje wysokie standardy takie potraktowanie kobiety jest czymś niebywałym, co zresztą publicznie zauważyły niektóre jej koleżanki z PO i z KO oraz komentatorzy, a zwłaszcza komentatorki polskiej sceny politycznej.

Czy nowy kandydat zdoła odrobić straty, które pozostały jako dramatyczny spadek po Kidawie-Błońskiej? Z pewnością zadziała efekt nowości oraz poczucie ulgi elektoratu, że do walki o najwyższy urząd w państwie staje ktoś inny, z kim można wiązać znacznie większe nadzieje niż z mistrzynią gaf, której każde wystąpienie groziło kolejną kompromitacją i odsyłaniem Platformy w polityczny niebyt.

Z pewnością najbardziej mogą być tą podmianą zmartwieni Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz, którzy już widzieli siebie w drugiej turze batalii o pałac prezydencki. Jeżeli Trzaskowski tchnie nową energię w kampanię i dokona radykalnych przetasowań w sztabie wyborczym, prawdopodobnie to on będzie rywalizował z Andrzejem Dudą w dogrywce, która jest coraz bardziej prawdopodobna.

Wcale nie jestem natomiast pewny, czy w drugiej rundzie uzyska on poparcie całej opozycji. A jeżeli ujawnią się w niej partyjne partykularyzmy, Rafał Trzaskowski nie będzie miał większych szans na prezydenturę.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter