“Do tragicznego wydarzenia doszło w okolicach miejscowości Julianadorp. Polaka udało się wyciągnąć z wody na plażę, jednak po reanimacji i przewiezieniu do szpitala zmarł. Do tragicznego zdarzenia doszło na niestrzeżonej plaży, na której nie było żadnych flag informujących kąpiących się, że ryzykują, bo morze jest niespokojne. Ratownik z Julianadorp i brygada ratunkowa z pobliskiego Callantsoog znaleźli się na miejscu około 7-8 minut po zgłoszeniu o tonącym człowieku” – czytamy w depeszy PAP.
Nasz rodak bohatersko potwierdził opinię o Polakach jako ludziach gotowych do wielkich poświęceń dla tych, którzy potrzebują pomocy.












