W podobnych sytuacjach nie ma problemów, tak długo jak obydwaj wspólnicy żyją i są zdrowi oraz nie ma sporów między nimi co do sposobu zarządzania własnością.
Jeżeli jest spór i nie można się porozumieć, zostaje tylko sąd, aby szukać rozstrzygnięcia sprawy, każdy bowiem wspólnik miałby tyle samo głosów i trzyma drugiego w szachu.
Zalecane byłoby podpisanie porozumienia pomiędzy wspólnikami ustalającego jak postępować w razie śmierci, rozwodu czy przejścia na rentę któregoś ze wspólników. Bez tego osoby trzecie, mogą dostać prawo do wstępienia w prawa wspólnika, i zaczyna się często walka pomiędzy pozostałym wspólnikiem i nowymi osobami.
Porozumienie ustalić może sposób wyliczenia wartości do spłaty dla odchodzącego wspólnika czy jego spadku i przewidywać nabycie ubepieczenia pozwalającego na spłacenie części majątku dla drugiego wspólnika.
















