Wiza E-1 dla polskich firm: handel zamiast inwestycji

Wiza E-1 pozwala obywatelowi Polski przebywać i pracować w USA, prowadząc wymianę handlową między Polską a Stanami. W odróżnieniu od wizy E-2 nie wymaga zainwestowania kapitału — liczy się skala i ciągłość handlu. Kluczowy warunek: ponad połowa międzynarodowego obrotu firmy musi przypadać na handel z USA.

Bartosz karczmarski
Bartosz Karczmarski
4 sierpnia, 2026
Wiza E-1 dla polskich handlowców — wymiana towarowa między Polską a USA
Wiza E-1 opiera się na realnym handlu, nie na inwestycji kapitału. Zdjęcie ilustracyjne.

Polska firma sprzedająca do Stanów Zjednoczonych prędzej czy później napotyka ten sam problem: żeby rozwinąć sprzedaż, ktoś musi być na miejscu. Wizy turystyczne nie pozwalają na pracę, a wiza inwestorska E-2 wymaga wyłożenia pieniędzy w amerykańskie przedsiębiorstwo.

Istnieje jednak druga wiza z tego samego traktatu, o której mówi się znacznie rzadziej — E-1, wiza handlowca. Nie żąda inwestycji. Wymaga czegoś, co wiele polskich firm już ma: udokumentowanego handlu z Ameryką.

Na czym polega różnica wobec E-2

Obie wizy wywodzą się z tej samej podstawy — traktatu o handlu i żegludze między Polską a USA. Różni je to, co trzeba wykazać.

Przy E-2 udowadnia się zainwestowanie znacznego kapitału w amerykańskie przedsiębiorstwo i kierowanie nim. Pisaliśmy o niej osobno w poradniku o wizie E-2.

Przy E-1 nie inwestuje się nic. Wykazuje się natomiast realną, powtarzalną wymianę handlową między Polską a Stanami. Dowodem nie jest przelew kapitału, lecz faktury, kontrakty i dokumenty przewozowe.

Dla firmy, która od lat wysyła towar za ocean, to bywa droga znacznie prostsza — bo nie wymaga wydania ani dolara ponad to, co i tak robi w ramach bieżącej działalności.

Trzy warunki, które trzeba spełnić

Przepisy stawiają handlowcowi trzy wymagania.

Obywatelstwo kraju traktatowego. Polska należy do grona państw objętych traktatem, więc polski paszport ten warunek wypełnia.

Handel o znacznej skali (substantial trade). Urząd wyjaśnia to jako obrót zapewniający ciągły przepływ towarów lub usług między krajami — czyli liczne transakcje rozłożone w czasie, a nie jednorazowa dostawa.

Handel prowadzony głównie z USA (principal trade). Tu przepis podaje konkretną granicę: ponad 50 procent międzynarodowego obrotu firmy musi przypadać na wymianę ze Stanami Zjednoczonymi.

Nie ma progu kwotowego

To ustalenie warto zapamiętać, bo bywa źródłem nieporozumień. Przepisy nie określają minimalnej wartości transakcji ani minimalnego obrotu.

Urząd stwierdza wprost, że nie istnieje wymóg co do wartości pieniężnej ani liczby pojedynczych transakcji. Wartość jest brana pod uwagę, ale większą wagę przypisuje się liczbie wymian niż kwocie pojedynczej z nich.

Jest przy tym zapis korzystny dla mniejszych firm: w ich przypadku za czynnik przemawiający na korzyść uznaje się dochód z licznych transakcji wystarczający na utrzymanie handlowca i jego rodziny. Nie trzeba więc obracać milionami — trzeba pokazać, że handel jest prawdziwy i regularny.

Co liczy się jako handel

Pojęcie jest szersze, niż sugeruje potoczne rozumienie. Poza towarami przepisy wymieniają:

  • usługi
  • bankowość międzynarodową
  • ubezpieczenia
  • transport
  • turystykę
  • technologię i jej transfer
  • niektóre formy działalności informacyjnej

Lista nie jest zamknięta. Oznacza to, że firma informatyczna świadcząca usługi dla amerykańskich klientów albo biuro podróży obsługujące ruch między krajami mogą kwalifikować się tak samo jak eksporter mebli.

Jak udokumentować handel

Ponieważ przepisy nie podają progu kwotowego, ciężar dowodu przenosi się na dokumenty pokazujące regularność. W praktyce urząd ocenia, czy wymiana jest rzeczywista i powtarzalna, a nie czy osiągnęła określoną wartość.

Materiałem dowodowym bywają zwykle faktury sprzedaży wystawione amerykańskim kontrahentom, umowy i zamówienia, dokumenty przewozowe i celne, potwierdzenia płatności oraz korespondencja handlowa. Im dłuższy okres, z którego pochodzą, tym lepiej — chodzi o wykazanie ciągłości, nie pojedynczego sukcesu.

Osobno trzeba wykazać proporcję: że ponad połowa obrotu międzynarodowego przypada na Stany. Firma handlująca z wieloma krajami musi więc przygotować zestawienie całości wymiany zagranicznej, nie tylko części amerykańskiej.

Kto jeszcze może otrzymać wizę

E-1 nie jest zarezerwowana wyłącznie dla właściciela firmy. Przepisy przewidują ją także dla pracowników przedsiębiorstwa handlowego, o ile mają obywatelstwo tego samego kraju traktatowego co pracodawca.

Dotyczy to trzech grup: kadry kierowniczej, osób sprawujących nadzór oraz pracowników o kwalifikacjach niezbędnych dla funkcjonowania przedsiębiorstwa. Ta ostatnia kategoria bywa najbardziej pojemna — obejmuje specjalistów, których umiejętności są dla firmy trudne do zastąpienia na amerykańskim rynku pracy.

W praktyce oznacza to, że polska firma może wysłać do Stanów nie tylko właściciela, ale też kilka kluczowych osób — pod warunkiem, że każda z nich indywidualnie spełni wymagania.

Na jak długo

Pierwszy pobyt przyznawany jest maksymalnie na dwa lata. Przedłużenia udzielane są w kolejnych dwuletnich okresach i — co istotne — nie ma limitu ich liczby.

Osoba przebywająca w USA na wizie E-1, która wyjedzie za granicę, przy powrocie otrzymuje zwykle automatyczne dwuletnie prawo pobytu, o ile funkcjonariusz służby granicznej uzna ją za dopuszczoną do wjazdu.

Wiza nie prowadzi jednak wprost do zielonej karty. Przez cały czas jej trwania trzeba zachować zamiar wyjazdu po wygaśnięciu statusu.

Ograniczenia, o których trzeba wiedzieć

Osoba z wizą E-1 może wykonywać wyłącznie tę działalność, dla której wizę przyznano. Zmiana profilu wymaga osobnego postępowania.

Warto też pamiętać, że E-1 przysługuje nie tylko właścicielowi. Kwalifikować mogą się również pracownicy firmy handlowej — kadra kierownicza, nadzorująca oraz osoby o kwalifikacjach niezbędnych dla działalności przedsiębiorstwa.

Jak wygląda droga do wizy

Ścieżka zależy od tego, gdzie znajduje się wnioskodawca w chwili starania się o status.

Osoby przebywające poza Stanami — a więc typowa sytuacja polskiego przedsiębiorcy — ubiegają się o wizę w placówce konsularnej. Postępowanie prowadzi Departament Stanu, a rozmowa konsularna jest jego częścią. Konsul ocenia zarówno spełnienie warunków handlowych, jak i ogólne przesłanki wizowe.

Osoby już obecne w USA na innym statusie mogą wnioskować o zmianę statusu na E-1 bezpośrednio w urzędzie imigracyjnym, bez wyjazdu z kraju. Ta droga wymaga jednak legalnego pobytu w momencie składania wniosku.

Warto rozróżnić dwie rzeczy, które bywają mylone: wiza to dokument w paszporcie pozwalający ubiegać się o wjazd, natomiast status to prawo pobytu przyznane już na terytorium USA. Zmiana statusu wewnątrz kraju nie daje wizy — przy pierwszym wyjeździe za granicę trzeba będzie wystąpić o nią w konsulacie.

Rodzina handlowca

Współmałżonek i niezamężne dzieci poniżej 21 roku życia mogą towarzyszyć osobie z wizą E-1. Ich obywatelstwo nie musi być zgodne z obywatelstwem handlowca — nie muszą więc być obywatelami kraju traktatowego.

Okres ich pobytu odpowiada okresowi przyznanemu głównemu wnioskodawcy. Kwestie pracy zarobkowej członków rodziny reguluje odrębna praktyka urzędu i warto sprawdzić aktualny stan przy składaniu wniosku, ponieważ zasady w tym zakresie bywały zmieniane.

Najczęstsze nieporozumienia

„Trzeba mieć określony obrót.” Nie. Przepisy nie wskazują ani minimalnej kwoty transakcji, ani progu rocznego. Liczy się regularność i to, czy dochód pozwala utrzymać handlowca oraz jego rodzinę.

„E-1 dotyczy tylko towarów.” Nie. Przepisy wprost wymieniają usługi, technologię, transport, ubezpieczenia, bankowość i turystykę, a lista nie jest zamknięta.

„Ponad 50 procent liczy się od całej sprzedaży firmy.” Nie. Próg odnosi się do obrotu międzynarodowego, a nie do całości przychodów. Sprzedaż krajowa w Polsce nie wchodzi do tego rachunku.

„Wiza prowadzi do zielonej karty.” Nie. E-1 jest wizą nieimigracyjną i przez cały okres jej trwania trzeba zachować zamiar wyjazdu ze Stanów po wygaśnięciu statusu.

„Po przyznaniu wizy można prowadzić dowolną działalność.” Nie. Praca jest ograniczona do działalności, dla której wizę wydano.

Którą wizę wybrać

Rozstrzygnięcie sprowadza się do jednego pytania: czy firma już handluje z Ameryką, czy dopiero chce w niej zainwestować.

Jeśli od lat wysyłacie towar lub świadczycie usługi dla amerykańskich klientów, a ponad połowa obrotu zagranicznego idzie do USA — naturalną ścieżką jest E-1. Jeśli natomiast planujecie kupić lub założyć przedsiębiorstwo w Stanach i nim kierować, właściwa będzie E-2.

Zdarza się też, że firma spełnia warunki obu. Wybór ma wtedy konsekwencje dowodowe: przy E-1 trzeba co jakiś czas wykazywać utrzymanie proporcji handlu, przy E-2 — trwałość inwestycji.

Każdą sytuację warto omówić z licencjonowanym prawnikiem imigracyjnym, ponieważ ocena „znacznego” i „głównego” handlu zależy od konkretnych dokumentów firmy.

Na co zwrócić uwagę, zanim złożycie wniosek

Zanim firma zacznie kompletować dokumenty, warto uczciwie odpowiedzieć sobie na kilka pytań.

Czy handel już istnieje? E-1 nie służy do rozpoczęcia wymiany, lecz do jej prowadzenia. Plany i listy intencyjne nie zastąpią historii transakcji.

Czy proporcja się utrzyma? Warunek ponad połowy obrotu międzynarodowego nie jest jednorazowy. Firma, która rozwinie sprzedaż do innych krajów, może z czasem przestać go spełniać — co ma znaczenie przy przedłużaniu.

Czy dokumentacja jest uporządkowana? Rozproszone faktury i brak zestawień obrotu wydłużają przygotowanie wniosku bardziej niż cokolwiek innego. Zestawienie wymiany zagranicznej w podziale na kraje bywa najtrudniejszym elementem.

Czy działalność w USA będzie tożsama z deklarowaną? Ograniczenie do zatwierdzonej działalności oznacza, że plany rozszerzenia profilu trzeba przemyśleć wcześniej.

Wiza E-1 bywa nazywana najmniej znaną z wiz biznesowych i jest w tym trochę prawdy — polskie firmy częściej słyszały o E-2. Tymczasem dla przedsiębiorstwa, które od lat sprzedaje za ocean, bywa rozwiązaniem prostszym: nie wymaga wykładania kapitału, a dowody, których żąda urząd, w dużej mierze już leżą w segregatorach księgowości.


Źródła:

  • U.S. Citizenship and Immigration Services — „E-1 Treaty Traders” (aktualizacja 8 kwietnia 2025): https://www.uscis.gov/working-in-the-united-states/temporary-workers/e-1-treaty-traders
  • U.S. Department of State — „Treaty Trader & Treaty Investor”: https://travel.state.gov/content/travel/en/us-visas/employment/treaty-trader-investor-visa-e.html
  • 8 CFR 214.2(e)(9)–(11) — definicje handlu, handlu znacznego i handlu głównego

Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Kwalifikacja do wizy E-1 zależy od indywidualnej sytuacji firmy — skonsultuj się z licencjonowanym prawnikiem imigracyjnym.

Bartosz Karczmarski · 4 sierpnia 2026

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter