Przepis wszedł w życie natychmiast, bez wcześniejszych konsultacji. Odesłanie do sądu nie oznacza jednak odmowy azylu ani deportacji — sprawę rozpatruje od nowa sędzia imigracyjny.
Departament Bezpieczeństwa Krajowego zmienił zasady rozpatrywania wniosków azylowych składanych z własnej inicjatywy, poza procedurą deportacyjną. Rozporządzenie opublikowano w Federal Register 28 lipca 2026 roku i tego samego dnia weszło w życie — bez wcześniejszych konsultacji społecznych. Uwagi można zgłaszać do 28 września, ale już po fakcie.
Na czym polega zmiana
Dotychczas osoba, która złożyła wniosek o azyl, mogła liczyć na rozmowę z urzędnikiem azylowym. To przesłuchanie było momentem, w którym przedstawiała swoją historię — w trybie niekontradyktoryjnym, czyli bez strony przeciwnej, inaczej niż w sądzie imigracyjnym.
Nowy przepis pozwala urzędnikowi pominąć ten etap i skierować sprawę bezpośrednio do sędziego imigracyjnego, wyłącznie na podstawie dokumentów. Urząd może, ale nie musi tak postąpić — przepis nie nakłada obowiązku.
Istotne dla osób, które już czekają: rozporządzenie stosuje się również do wniosków złożonych wcześniej, o ile nie wyznaczono jeszcze terminu przesłuchania.
Odesłanie bez przesłuchania jest możliwe między innymi wtedy, gdy wnioskodawca nie ma prawa ubiegać się o azyl, gdy nie może go otrzymać z powodu ustawowych wyłączeń, gdy nie zasługuje na azyl przyznawany uznaniowo albo gdy wniosek nie spełnia wymogów co do meritum. Rozporządzenie zastrzega, że katalog nie jest zamknięty, a urząd może w przyszłości wskazać kolejne kategorie spraw.
Jedna z tych przesłanek zasługuje na uwagę. Urzędnik może uznać, że wnioskodawca nie zasługuje na azyl przyznawany uznaniowo, bez uprzedniego badania, czy w ogóle się do niego kwalifikuje. Kolejność analizy przestaje więc być wiążąca.
Obowiązują przy tym dwa ograniczenia. Urząd musi podjąć taką decyzję zanim wyznaczy termin przesłuchania, a przepis dotyczy wyłącznie osób, które nie mają legalnej podstawy pobytu w USA. Kto ma ważny status, zachowuje przesłuchanie.
Czego ta zmiana nie oznacza
Trzeba tu wyraźnie rozdzielić, co przepis zmienia, a czego nie.
Odesłanie to nie odmowa. Sprawa nie zostaje zamknięta — trafia do sądu imigracyjnego, gdzie sędzia rozpatruje ją od nowa, niezależnie od tego, co uznał urzędnik. Urząd nadal przeprowadza przesłuchanie zarówno przed przyznaniem, jak i przed odmową azylu — mechanizm dotyczy wyłącznie odesłań.
Odesłanie to nie deportacja. Skierowanie sprawy do sądu oznacza postępowanie, w którym można ubiegać się nie tylko o azyl, ale też o formy ochrony, których urząd imigracyjny w ogóle nie ma prawa przyznać.
Liczba 444 724, powtarzana w doniesieniach prasowych, nie oznacza spraw skierowanych do sądu. To górny pułap wniosków potencjalnie objętych przepisem — 31 procent z ponad 1,43 miliona zaległych spraw. Własny szacunek urzędu mówi o około 132 tysiącach odesłań rocznie w przyszłości.
Jest natomiast zastrzeżenie, które łatwo przeoczyć w drugą stronę. Rozpatrzenie sprawy „od nowa” nie gwarantuje pełnej rozprawy z zeznaniami. Rozporządzenie powołuje się na orzeczenie z 2025 roku, zgodnie z którym sędzia imigracyjny sam decyduje o długości i charakterze rozprawy i może odstąpić od pełnego postępowania dowodowego, jeśli uzna, że przedstawione okoliczności nie uzasadniają przyznania ochrony.
Kogo to dotyczy w praktyce
Głównym kryterium w praktyce jest termin jednego roku na złożenie wniosku o azyl od przyjazdu do USA. Skalę pokazują dane urzędu: spośród spóźnionych wniosków, które po przesłuchaniu trafiły do sądu imigracyjnego, blisko 77 procent odesłano właśnie z powodu przekroczenia tego terminu lub niewykazania wyjątku od niego. O samym terminie i wyjątkach piszemy szerzej w naszym poradniku o azylu politycznym w USA.
Przekroczenie rocznego terminu nie zamyka jednak drogi do wszystkich form ochrony — o wstrzymanie wydalenia (withholding of removal) można ubiegać się przed sędzią mimo spóźnienia.
Z przepisu wyłączone są między innymi osoby posiadające legalny status, sprawy z wyznaczonym już terminem przesłuchania oraz sprawy objęte ugodą sądową dotyczącą rodzin rozdzielonych na granicy (Ms. L v. ICE). Małoletni bez opieki nie podlegają rocznemu terminowi, więc z tego tytułu nie mogą zostać odesłani — ale mogą, jeśli urzędnik uzna, że nie kwalifikują się do azylu z innych powodów.
Dlaczego bez konsultacji
Departament tłumaczy pominięcie standardowej procedury dwoma argumentami. Po pierwsze uznaje, że to przepis o charakterze proceduralnym — zmienia sposób, w jaki wnioskodawcy przedstawiają swoją sprawę, ale w ocenie urzędu nie narusza ich praw. Po drugie powołuje się na wyłączenie dotyczące spraw zagranicznych.
W uzasadnieniu znalazły się jednak dwa przyznania warte odnotowania. Urząd przyznaje, że dla części osób możliwość opowiedzenia swojej historii bezpośrednio urzędnikowi „może mieć znaczenie w niektórych sprawach”, oraz dopuszcza, że niektóre wnioski odesłane na podstawie nowego przepisu mogłyby zostać rozpatrzone pozytywnie, gdyby doszło do przesłuchania.
Osoby, których sprawy są w toku, powinny skonsultować swoją sytuację z licencjonowanym prawnikiem imigracyjnym — zwłaszcza jeśli wniosek złożono po upływie roku od przyjazdu lub jeśli w sprawie zachodzi jeden z wyjątków od tego terminu.
Źródła:
- Federal Register — „Affirmative Asylum Referrals Without Interview”, rozporządzenie tymczasowe ostateczne (interim final rule) DHS/USCIS (dokument 2026-15190, 91 FR 47101, publikacja 28 lipca 2026, RIN 1615-AD18, 8 CFR część 208): https://www.federalregister.gov/documents/2026/07/28/2026-15190/affirmative-asylum-referrals-without-interview
Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Sprawy azylowe zależą od indywidualnych okoliczności — skonsultuj się z licencjonowanym prawnikiem imigracyjnym.
Bartosz Karczmarski · 31 lipca 2026











