Jest taki drobiazg, który odróżnia polski dom od amerykańskiego: pamięć o imieninach. W Stanach urodziny wypierają wszystko inne, a pytanie „kiedy masz imieniny?” bywa dla młodszego pokolenia zaskakujące. Tymczasem dla wielu polskich rodzin to wciąż data, o której się pamięta — i o którą trzeba gdzieś zapytać, bo amerykański kalendarz jej nie pokaże.
Dlatego w kieszonkowym wydaniu Mini Polish Pages kalendarz zajmuje dwanaście stron i jest — jak pokazuje doświadczenie — głównym powodem, dla którego ludzie trzymają tę książeczkę przez cały rok, długo po tym, jak przestaje być potrzebna do szukania hydraulika.
Co jest w kalendarzu
Wydanie letnie obejmuje pełne dwanaście miesięcy: od lipca 2026 do czerwca 2027. Każdy miesiąc na osobnej stronie, z nazwami dni tygodnia po polsku i po angielsku — co ma znaczenie w domach, gdzie starsze pokolenie mówi po polsku, a wnuki po angielsku.
Przy każdym dniu wypisane są polskie imieniny — zwykle po trzy imiona, więc szansa na znalezienie tego właściwego jest spora. Obok nich naniesione są święta polskie i amerykańskie: od Presidents’ Day i Columbus Day, przez Grandparents Day, po zmianę czasu, początek lata i święta ruchome.
To połączenie jest tu sednem. Kalendarz wyłącznie polski nie przypomni o amerykańskim dniu wolnym, a amerykański nie powie, kiedy wypadają imieniny babci. W jednym miejscu działa jedno i drugie.
Gdzie dostać wydanie papierowe
Mini Polish Pages rozprowadzamy bezpłatnie w czterech stanach: Nowym Jorku, New Jersey, Connecticut i Pensylwanii — czyli tam, gdzie polskie skupiska są największe.
Format jest kieszonkowy (5,5 × 8,5 cala, 72 strony), co było świadomym wyborem: książeczka ma mieścić się w schowku samochodowym, torebce albo szufladzie w kuchni, a nie leżeć na półce.
I tu jedna uwaga, którą warto potraktować poważnie: egzemplarze znikają z punktów dystrybucji bardzo szybko. Dostajemy telefony z różnych stanów z prośbą o dowiezienie albo dosłanie kolejnych książeczek — zwykle wtedy, gdy nakład jest już rozdysponowany.
Kto trafi wcześniej, ten bierze egzemplarz papierowy. Reszcie zostaje wersja cyfrowa — na szczęście identyczna co do treści.
Wersja cyfrowa — to samo wydanie w telefonie
Jeśli w Twojej okolicy egzemplarze już się rozeszły — albo po prostu wolisz mieć katalog pod ręką w telefonie — całe wydanie jest dostępne online, bez ograniczeń nakładu. To ta sama książeczka, strona po stronie, z działającym przewracaniem kartek i kompletnym kalendarzem.
Wersja cyfrowa ma jedną przewagę nad papierem: numery telefonów są klikalne, więc do firmy dzwoni się jednym dotknięciem, zamiast przepisywać cyfry.
Wydanie cyfrowe: przejrzyj Mini Polish Pages Lato 2026
Co jeszcze znajdziesz w środku
Poza kalendarzem katalog zawiera dane kontaktowe polskich firm i specjalistów uporządkowane według branż i według stanów — adwokaci, lekarze, wykonawcy budowlani, usługi finansowe, sklepy i inne kategorie. Spis kategorii z numerami stron znajduje się na stronach 12–13.
W tym wydaniu są też kupony rabatowe od firm, które je zaoferowały, z podanymi terminami ważności.
Firmy zainteresowane obecnością w kolejnym wydaniu albo w katalogu internetowym mogą skontaktować się z redakcją — wpis do katalogu online na PolishPages.com jest odrębny od wpisu do wydania drukowanego. Redakcja · 1 sierpnia 2026












