Jedna z najstarszych polskich szkół w metropolii obchodzi 75-lecie. Język polski stał się drugim najpopularniejszym językiem obcym wśród licealistów w stanie Illinois ubiegających się o „pieczęć dwujęzyczności”. W Bazylice św. Jacka odbyła się uroczysta msza w intencji ofiar Katynia i Smoleńska. Polski biegacz ekstremalny przebiegł Amerykę z wybrzeża na wybrzeże. A za dwa tygodnie, 3 maja, zespół Mazowsze wystąpi na 135. Paradzie Dnia Konstytucji. Chicago żyje. Tylko inaczej niż Greenpoint.
75 lat Szkoły Pułaskiego
11 kwietnia 2026 roku w sali bankietowej Allegra pod Chicago prawie 300 osób usiadło przy stołach z okazji diamentowego jubileuszu Polskiej Szkoły Sobotniej im. gen. Kazimierza Pułaskiego. Szkoła powstała w 1951 roku — kiedy Polska była jeszcze pod radzieckim butem, kiedy pierwsza fala powojennych emigrantów próbowała ułożyć życie w nowym kraju i jednocześnie nie zapomnieć, skąd przyszła. Dziś, 75 lat później, jest jedną z dwóch najstarszych polskich placówek edukacyjnych w metropolii chicagowskiej.
Wieczór poprowadzili Wioletta Pietrzak i Tomasz Popławski. Zaczęli od układu tanecznego wykonanego przez szkolną grupę Orzeł. Potem były wspomnienia — dekadę za dekadą. Co roku Szkoła Pułaskiego wypuszcza kolejną grupę młodych ludzi, którzy żyją w dwóch kulturach i, jak to ujmowano na sali, „potrafią wybrać najlepsze z każdej z nich.” W metropolii chicagowskiej działa dziś ponad trzydzieści polskich szkół z kilkoma tysiącami uczniów polskiego pochodzenia. Kilkuset polskich nauczycieli. Matury, certyfikaty, studniówki — w styczniu 650 maturzystów z 40 polskich szkół świętowało tradycyjną Studniówkę 2026 w Oakbrook Terrace.
Dla Nowego Jorku, gdzie Polska Szkoła Dokształcająca im. Pułaskiego na Brooklynie świętowała 20-lecie w 2013 roku i wciąż działa. To punkt odniesienia. Szkoły polonijne w Ameryce to nie reliktowa nostalgia — to infrastruktura, która produkuje dwujęzyczne dzieci z podwójnym paszportem i podwójną perspektywą. Każdy rocznik to inwestycja, której efekt widać dopiero po 20 latach.
Polski drugim językiem Illinois
Illinois prowadzi program „Seal of Biliteracy” — pieczęć dwujęzyczności na dyplomie ukończenia liceum. W 2026 roku rekordowa liczba uczniów w stanie otrzyma tę pieczęć. A język polski znalazł się na drugim miejscu pod względem popularności — zaraz po hiszpańskim. Wyprzedzając mandaryński, arabski, koreański, wietnamski i wszystkie inne. To oficjalne potwierdzenie czegoś, co w polskich rodzinach w Chicago mówiło się od dawna: nasze dzieci uczą się polskiego, uczą go na poważnie i są w tym mierzalnie dobre.
Ktoś może powiedzieć: no ale w Illinois to logiczne, tyle tu Polaków. Prawda — Chicago to drugie po Warszawie największe polskie skupisko na świecie. Ale fakt, że polskie dzieciaki zdają egzaminy z polskiego w amerykańskim systemie edukacyjnym na tyle masowo, że ich język wskakuje wyżej niż arabski czy mandaryński — to nie jest oczywistość. To efekt tych trzydziestu szkół, tych kilkuset nauczycieli, tych sobotnich poranków, kiedy rodzice budzą się o siódmej rano i wiozą dzieci do Niles albo Schaumburga zamiast na basen.
Katyń i Smoleńsk — msza w Bazylice św. Jacka
12 kwietnia, 16. rocznica katastrofy smoleńskiej i 86. rocznica zbrodni katyńskiej, uroczysta msza w Bazylice św. Jacka. Zorganizował ją Komitet Opieki nad Pomnikiem Katyńskim i Tablicą Smoleńską przy Związku Klubów Polskich. Motto wypisane na zaproszeniach: „Naród, który traci pamięć, traci sumienie.” Kto był w Bazylice św. Jacka wie, że to nie jest fraza z broszury — to dokładnie to, co utrzymuje polskie parafie w Chicago przy życiu od ponad stu lat.
Katyń i Smoleńsk połączone w jednej mszy to gest, który w Polsce wciąż budzi polityczne napięcie. W polskim Chicago — już nie. Te dwa wydarzenia z dwóch różnych epok zrosły się w jedno doświadczenie polskiej pamięci o tym, co państwo rosyjskie zrobiło Polakom. Można się spierać o kontekst polityczny, ale nie o to, że obie tragedie dotknęły polskich rodzin w sposób nieodwracalny.
Sobania przebiegł Amerykę
Tomasz Sobania, polski biegacz ekstremalny, 15 września 2024 roku wystartował z Nowego Jorku. Niespełna pięć miesięcy później — na początku lutego 2025 — dobiegł San Diego. Przebiegł Stany Zjednoczone od wybrzeża do wybrzeża. Dystans równy stu dwudziestu pięciu maratonów, na własnych nogach, jako pierwszy Polak w historii.
Trasa przez pustynie, Góry Skaliste, kukurydziane pola, miasta i miasteczka. Kilometry, kilogramy zgubione, buty zdarte, kolana bolały. Sobania biegł solo, z wsparciem małej ekipy, która go obsługiwała po drodze. Polonia po drodze wychodziła do niego z flagami i termosami z kawą.
Choć to historia sprzed roku, polskie Chicago wraca do niej teraz — bo dopiero niedawno ukazały się pełne relacje i wywiady z biegaczem, a sam wyczyn jest wciąż najbardziej spektakularnym polskim sukcesem sportowym w Ameryce w ostatnich latach. Taka historia nie trafi do CNN ani do The New York Times. Ale w polskiej kawiarni w Jackowie wciąż się o niej mówi. I dobrze. Bo polska duma nie zawsze musi być instytucjonalna — czasem wystarczy, że jeden człowiek zrobi coś niemożliwego.
2 maja — 135. Parada Konstytucji w Chicago
W sobotę, 2 maja 2026 roku, ulicami centrum Chicago przejdzie 135. Parada Dnia Konstytucji — jedna z największych polonijnych manifestacji w Ameryce. Parada tradycyjnie odbywa się w weekend najbliższy rocznicy 3 maja, aby ułatwić dojazd Polonii z całego Środkowego Zachodu. Gościem specjalnym będzie Zespół Pieśni i Tańca „Mazowsze” — jeden z najważniejszych polskich zespołów folklorystycznych, którego występ w Chicago to wydarzenie, na które ludzie przyjeżdżają z Detroit, z Milwaukee, z Minneapolis.
Parada wciąż jest tym, czym była 135 lat temu — demonstracją polskiej obecności w sercu Ameryki. Zmieniają się paradowe wozy, zmieniają się sponsorzy, zmieniają się pokolenia. Ale ulica pełna polskich flag, pierogów sprzedawanych z wózków i dziadków tłumaczących wnukom, co to była Konstytucja 3 maja — to zostaje.
Coś jeszcze warto wiedzieć
W Des Plaines Theatre w kwietniu odbyła się gala „Najpiękniejsza Polka w Ameryce 2026″ — tytuł zdobyła Karolina Lisztwan. Konsulat Generalny RP w Chicago uhonorował Michaela Kutzę — człowieka, który przez lata budował polonijną scenę filmową w Ameryce. Patrick Gruszka, polski kierowca rajdowy, przygotowuje się do Olympus Rally w Kalifornii. 25 i 26 kwietnia w Akademii Muzyki PaSO przy North Lawler Avenue Ania Włoch zaśpiewa piosenki Magdy Umer w spektaklu „A przecież byłam…” — bilety po 55 dolarów.
Chicago się nie kurczy. Chicago się rozpraszyło — do Niles, Park Ridge, Schaumburga i McHenry. Ale wciąż, kiedy przychodzi sobota rano, dzieciaki wsiadają do samochodów i jadą do polskiej szkoły. Wciąż, kiedy przychodzi 3 maja, ulice są pełne flag. Wciąż, kiedy umiera bliski — idzie się na polską mszę. To wystarcza, żeby powiedzieć: żyjemy.
Redakcja, Głos Polonii w USA
Polonia Chicagowska — kwiecień 2026 | 11 kwietnia: 75-lecie Szkoły Pułaskiego (bankiet Allegra, ~300 osób) | 12 kwietnia: msza za ofiary Katynia i Smoleńska (Bazylika św. Jacka) | 16 kwietnia: język polski #2 wśród uczniów w stanie Illinois z „Seal of Biliteracy” | Tomasz Sobania: bieg USA 15 września 2024 – początek lutego 2025 | sobota 2 maja 2026: 135. Parada Konstytucji z udziałem Mazowsza | Na podstawie materiałów Dziennika Związkowego, Deon24, Polski FM, szkolapulaskiego.org
Szukasz? Znajdziesz: PolishPages.com. Czytaj więcej na poland.us














