Iran zestrzelił amerykańskiego F-15. Jeden pilot uratowany, drugiego szuka cała Ameryka

W piątek 3 kwietnia 2026 roku Iran zestrzelił amerykański myśliwiec F-15E Strike Eagle nad centralnym Iranem — pierwszy przypadek zestrzelenia załogowego samolotu USA przez ogień wroga od początku wojny, która trwa od 28 lutego.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
4 kwietnia, 2026
McDonnell Douglas F 15E Strike Eagle carrying Standoff Cruise Missile AGM 158 Jassm armament — Photo by MikeMareen
F-15E Strike Eagle — dwumiejscowy myśliwiec szturmowy US Air Force. W piątek 3 kwietnia Iran zestrzelił maszynę tego typu nad swoim terytorium. Jeden członek załogi uratowany, drugi ukrywa się na terytorium wroga. Fot. Mike Mareen

Dwuosobowa załoga zdążyła się katapultować. Jednego członka załogi uratowały amerykańskie siły specjalne na irańskim terytorium. Drugiego — szuka cały amerykański aparat wojskowy, a irańska telewizja państwowa obiecuje nagrodę każdemu, kto go znajdzie i przekaże policji. Na ekranie pojawiła się też wiadomość: „Strzelaj, jeśli ich zobaczysz.” To Wielka Sobota — w Ameryce rodziny szykują koszyczki wielkanocne, a nad Iranem trwa akcja ratunkowa, która może zmienić dynamikę całego konfliktu.

Co się stało

F-15E Strike Eagle — dwumiejscowy myśliwiec szturmowy produkowany przez Boeinga, jeden z najpotężniejszych samolotów w arsenale US Air Force — został trafiony przez irański ogień nad prowincją w centralnym Iranie. Według analizy Justina Bronka z londyńskiego Royal United Services Institute (RUSI), zdjęcia wraku opublikowane przez irańskie media państwowe wskazują na oznaczenia 494. Dywizjonu Myśliwskiego, stacjonującego w bazie RAF Lakenheath w Wielkiej Brytanii.

Obaj członkowie załogi — pilot i oficer systemów uzbrojenia — katapultowali się. Amerykańskie siły specjalne zlokalizowały jednego z nich na irańskim terytorium i ewakuowały go żywego. Drugi pozostaje poszukiwany. Akcja ratunkowa trwa — według NBC News helikopter Black Hawk uczestniczący w poszukiwaniach został również trafiony przez irański ogień, ale zdołał opuścić irańską przestrzeń i wylądować. Załoga jest ranna, ale żyje.

W osobnym incydencie tego samego dnia Iran trafił drugi amerykański samolot — szturmowy A-10 Thunderbolt II, znany jako „Warthog”. Pilot zdążył wylecieć z irańskiej przestrzeni powietrznej, katapultował się nad Kuwejtem i został uratowany. Samolot rozbił się i został zniszczony.

Irańska telewizja: „Strzelaj, jeśli ich zobaczysz”

Irańska telewizja państwowa nadała apel do ludności cywilnej, wzywając mieszkańców do poszukiwania amerykańskiego pilota. Gubernator prowincji Kohgiluyeh i Boyer-Ahmad, według agencji ISNA, ogłosił nagrodę dla każdego, kto schwyta załogę i przekaże ją władzom. Na ekranie pojawiła się też wiadomość nawołująca do strzelania do ewentualnych pilotów — bezprecedensowy krok, który pokazuje desperację irańskiego reżimu i jednocześnie zagrożenie, jakie czeka zaginionego Amerykanina.

Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf — który po śmierci ajatollaha Chamenei wyłonił się jako strongman reżimu — drwił z Amerykanów na platformie X: „Po pokonaniu Iranu 37 razy z rzędu, ta genialna wojna bez strategii została właśnie zdegradowana z ‘zmiany reżimu’ na ‘Hej! Ktoś może znaleźć naszych pilotów? Proszę?'” Ghalibaf zagroził też pośrednio zablokowaniem cieśniny Bab el-Mandeb między Jemenem a Afryką — drugiego kluczowego punktu na morskiej trasie naftowej.

Trump: „To jest wojna”

Prezydent Donald Trump w krótkim wywiadzie telefonicznym dla NBC News odmówił komentowania szczegółów akcji ratunkowej, ale zapewnił, że zestrzelenie samolotu nie wpłynie na ewentualne negocjacje z Iranem. „Nie, w żadnym wypadku. To jest wojna. Jesteśmy w stanie wojny” — powiedział. Na swojej platformie Truth Social nie odniósł się bezpośrednio do zestrzelenia F-15, pisząc zamiast tego o irańskiej ropie: „Keep the oil, anyone?”

Ani Pentagon, ani Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) nie wydały oficjalnego komunikatu. Informacje o zestrzeleniu pochodzą od urzędników cytowanych anonimowo przez NBC News, Axios, CNN, Washington Post i New York Times.

Aktualizacja: wyścig z czasem (4 kwietnia)

W sobotę rano sytuacja zaginionego lotnika pozostaje krytyczna. Według najnowszych doniesień drugi członek załogi — oficer systemów uzbrojenia — ma status „evading”, czyli ukrywa się na terytorium wroga, unikając schwytania przez irańskie siły prowadzące intensywną obławę w rejonie katastrofy. Amerykańskie samoloty ratunkowe HC-130J Combat King II wspierają poszukiwania z powietrza.

Sytuacja ratowników jest równie dramatyczna. Nie jeden, a dwa amerykańskie śmigłowce ratunkowe HH-60 zostały ostrzelane podczas akcji poszukiwawczej. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania irańskiej policji strzelającej z broni ręcznej do nisko lecących maszyn. Ratownicy odnieśli rany, ale oba śmigłowce zdołały wrócić do bazy. A-10 Thunderbolt nadał kod awaryjny 7700 nad Zatoką Perską — pilot utrzymał uszkodzoną maszynę w powietrzu na tyle długo, by dolecieć nad Kuwejt, gdzie się katapultował.

Według agencji prasowych siły USA i Izraela tymczasowo zawiesiły naloty w rejonach kluczowych dla operacji ratunkowej — żeby nie narażać zaginionego pilota ani ekipę poszukiwawczą.

Jednocześnie w rejon Zatoki Perskiej płyną posiłki: około 7500 marines oraz brygada szybkiego reagowania z 82. Dywizji Powietrznodesantowej dołącza ponad 50 tysięcy amerykańskich żołnierzy już obecnych na Bliskim Wschodzie. Analitycy mówią wprost: zabezpieczenie Cieśniny Ormuz i pól naftowych może wymagać działań lądowych. Sekretarz obrony Pete Hegseth — który kilka dni temu twierdził, że Iran wyczerpał swoje możliwości militarne — mierzy się teraz z pytaniem, jak zaawansowany amerykański myśliwiec mógł zostać zestrzelony przez przeciwnika, który „nie może nic zrobić”.

Bilans sześciu tygodni wojny

Wojna USA i Izraela z Iranem trwa od 28 lutego 2026 roku. Do tej pory zginęło trzynastu amerykańskich żołnierzy — w tym sześcioro w katastrofie samolotu tankującego nad Irakiem i trzech w incydencie ognia przyjaznego nad Kuwejtem, gdzie trzy F-15 zostały zestrzelone przez własne siły. Łączny bilans konfliktu na Bliskim Wschodzie zbliża się do pięciu tysięcy ofiar.

Irański ruch żeglugowy przez Cieśninę Ormuz pozostaje sparaliżowany, ceny ropy naftowej biją rekordy, a dostawy nawozów, zboża i LNG do Europy i Azji są zagrożone. Rada Bezpieczeństwa ONZ pracuje nad rezolucją dotyczącą ochrony żeglugi przez Ormuz, ale Rosja, Chiny i Francja zgłosiły zastrzeżenia.

Co to znaczy dla Polonii

Zestrzelenie F-15 to moment, w którym wojna z Iranem przestaje być abstrakcyjnym konfliktem na drugim końcu świata i staje się osobistą. Gdzieś w centralnym Iranie — w Wielką Sobotę — amerykański żołnierz czeka na ratunek, a irańska telewizja nawołuje ludność, żeby go złapała. W polskich kościołach w Nowym Jorku, Chicago i New Jersey wierni święcą koszyczki i modlą się — może warto dziś dodać jedną modlitwę za tego pilota, którego imienia jeszcze nie znamy, ale który nosi na ramieniu flagę tego samego kraju, w którym żyjemy.

Ta wojna dotyczy też Polski bezpośrednio. Trzy dni temu Stany Zjednoczone poprosiły Polskę o oddanie baterii Patriot i rakiet PAC-3 MSE na Bliski Wschód — bo zapasy przechwytujące się kończą. Polska odmówiła. Ale presja będzie rosnąć — i im dłużej trwa ta wojna, tym trudniejsze będą wybory między obroną polskiego nieba a potrzebami amerykańskiego sojusznika.

Redakcja, Głos Polonii w USA


Czytaj też: USA chcą polskie Patrioty na Bliski Wschód — Polska odmawia

Czytaj więcej na poland.us. Szukasz polskiego biznesu w USA? PolishPages.com

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter