Rok 2026 to data symboliczna dla obu stron Atlantyku. Podczas gdy Stany Zjednoczone świętują wielki jubileusz 250-lecia swojej państwowości, my – Polacy i Polonia – spoglądamy na tę rocznicę przez pryzmat dwóch i pół wieku nierozerwalnej przyjaźni i braterstwa broni. W tym szczególnym kontekście, 4 lutego, Ambasada RP w Waszyngtonie inauguruje obchody, które łączą narodziny amerykańskiej potęgi z 280. rocznicą przyjścia na świat jednego z jej największych bohaterów – Generała Tadeusza Kościuszki.
Dziś, w środę 4 lutego, oczy Polonii i dyplomatów zwrócone są na Waszyngton. W uroczystej inauguracji obchodów, zorganizowanej przez Ambasadę RP, bierze udział Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski. Obecność szefa polskiej dyplomacji podkreśla wagę, jaką Warszawa przywiązuje do relacji z Waszyngtonem, ale to historia jest dziś głównym gościem honorowym. Specjalnie zaprojektowane logo, upamiętniające ćwierć tysiąclecia polsko-amerykańskiej przyjaźni, staje się symbolem więzi, która wykuwała się w ogniu rewolucji, a przetrwała burze XX i XXI wieku.
Architekt Wolności: Tadeusz Kościuszko
Nie można mówić o niepodległości USA bez przywołania postać Tadeusza Kościuszki, którego 280. rocznicę urodzin właśnie obchodzimy. Urodzony w 1746 roku w Mereczowszczyźnie, Kościuszko przybył do Ameryki nie jako najemnik szukający żołdu, lecz jako ideowiec zakochany w republikańskich wartościach.
Jego inżynieryjny geniusz okazał się kluczowy dla losów Wojny o Niepodległość. To fortyfikacje West Point, które zaprojektował, stały się kluczowym punktem oporu Armii Kontynentalnej, a wkład w zwycięstwo pod Saratogą uznaje się za punkt zwrotny całej wojny. Thomas Jefferson nazwał go “najczystszym synem wolności”, jakiego kiedykolwiek znał.
Jednak dziedzictwo Kościuszki w Ameryce wykracza poza fortyfikacje. Był on orędownikiem praw człowieka w najszerszym tego słowa znaczeniu. Jego słynny testament, w którym przeznaczył swój amerykański żołd na wykupienie i edukację czarnoskórych niewolników, do dziś pozostaje moralnym testamentem, stawiającym go w rzędzie największych wizjonerów swojej epoki.
“Za Waszą i Naszą” – fundament sojuszu
Obchody 250-lecia przyjaźni to jednak nie tylko Kościuszko. To przypomnienie, że polska krew wsiąkała w amerykańską ziemię od samego początku istnienia USA. Obok Kościuszki stoi Kazimierz Pułaski, “ojciec amerykańskiej kawalerii”, który oddał życie w bitwie pod Savannah. Ci dwaj bohaterowie zdefiniowali etos polsko-amerykańskich relacji: wspólna walka przeciwko tyranii, niezależnie od szerokości geograficznej.
Historia zatoczyła koło w XX wieku. Tak jak Polacy pomogli Ameryce zdobyć niepodległość w XVIII wieku, tak Ameryka upomniała się o Polskę w 1918 roku, gdy prezydent Woodrow Wilson w swoim 13. punkcie postulował utworzenie niepodległego państwa polskiego. Później, w mrocznych czasach Zimnej Wojny, to wsparcie USA – od prezydentury Ronalda Reagana po solidarność zwykłych Amerykanów – pomogło Polsce zrzucić jarzmo komunizmu.
Współczesne wyzwania, te same wartości
Dzisiejsza wizyta ministra Radosława Sikorskiego w Waszyngtonie i inauguracja obchodów to dowód na to, że sojusz ten nie jest jedynie historycznym artefaktem. W obliczu zagrożeń płynących ze Wschodu, partnerstwo strategiczne Polski i USA jest silniejsze niż kiedykolwiek. Polska, będąca liderem wschodniej flanki NATO, i Stany Zjednoczone, gwarant globalnego bezpieczeństwa, stoją ramię w ramię – tak jak Kościuszko stał ramię w ramię z Waszyngtonem.
Świętując 250 lat amerykańskiej państwowości i 280 lat od narodzin Kościuszki, świętujemy coś więcej niż daty. Świętujemy wspólnotę wartości: umiłowanie wolności, demokracji i niezłomność w ich obronie.
Zachęcamy wszystkich rodaków do śledzenia relacji z dzisiejszych uroczystości w mediach społecznościowych Ambasady RP w Waszyngtonie. To nasz wspólny jubileusz – dowód na to, że przyjaźń polsko-amerykańska jest trwała jak skały West Point.












