Frekwencja 10 maja może wynieść tylko 31 proc.
Według “GW” mimo trwającej epidemii głównie wyborcy obecnej głowy państwa odważą się pójść do urn. Małgorzata Kidawa-Błońska miałaby otrzymać 10 proc., a pozostali kandydaci pomiędzy 4 a 6 proc. głosów.
Z sondażu wynika też, że przeprowadzenie wyborów 10 i ewentualnie 24 maja budzi ogromny sprzeciw: 73 proc. Polaków popiera ich przełożenie na później, tylko 19 proc. uważa, że powinny odbyć się w wyznaczonym terminie.
Sondaż wykazał, że w drugiej turze wyborów w przesuniętym terminie Duda zmierzyłby się z Kidawą-Błońską, która w pierwszej uzyskałaby 19 proc. głosów plasując się znacznie przed Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem (8 proc.), Robertem Biedroniem i Szymonem Hołownią (po 7 proc.) i Robertem Bosakiem (5 proc.). Frekwencja miałaby wynieść 61 proc. W drugiej turze obecny Prezydent RP uzyskałby 53 proc. głosów, a jego rywalka 39 proc. Kidawa-Błońska. 8 proc. uczestników sondażu nie miało zdania.











