Wigilia sienna w dziewiętnastym stuleciu
W regionie świętokrzyskiego Bodzentyna i Suchedniowa, w dawnych czasach obowiązywała tak zwana „wigilia sienna”. Podawano wówczas wigilijne potrawy na stole suto wysłanym sianem. Serwowano wówczas smaczne baby lukrowane, drożdżówki rodzynkowe, chleby przaśne podpiekane, postne pierogi wykonane jedynie z kwaszonej kapusty i tak zwane „kluski płaskie” z makiem. Tak uraczeni zaproszeni na wigilię goście, oprócz kolęd śpiewali też i pieśni patriotyczne, wychwalające dawniejszą potęgę naszego kraju. Wówczas to z ości obierano karpia, jako tradycję pozbycia się znienawidzonego zaborcy z naszego kraju.
Wędliny i mięsa
Zawsze na czas Bożego Narodzenia, wtedy gdy na ziemiach polskich były zabory, raczej mieszczanie i biedniejsi chłopi musieli zadowolić się salcesonami i pasztetowymi z cebulką podpiekaną do ziemniaków. Jedynie bogatsi Polacy, raczyli się w czasie świąt grudniowych tłustymi baleronami i wędzonymi szynkami. Na każdym stole czy to wiejskim czy miejskim, musiała zagościć rodzynkowa drożdżówka i ukochany przez wszystkich sernik bakaliowy.
Trzeci dyktator powstania styczniowego
Gdy na stokach Cytadeli Warszawskiej w dniu 5 sierpnia 1864 roku zginął Romuald Traugutt, ciemny strach wkradł się w sera osadzonych w niej więźniów. To oni do niedawna z zapartym tchem czekali na jakiś cud, kiedy właśnie trzeci dyktator powstania styczniowego, jakimś sposobem wyjdzie na wolność i poprowadzi Polaków do zwycięstwa. Gdy jednak tak się nie stało i gdy nastał czas Wigilii, dawniejsi współwięźniowie pana Romualda często przy skibce suchego czarnego chleba organizowali sobie ten świąteczny czas w więziennej celi. I tak jak obowiązuje polska tradycja, przy „stole wigilijnym” więźniowie cytadeli zostawili pusty kubek wierząc, że jest to nakrycie dla niespodziewanego ducha przyjaciela.
Gdy jest wigilijna śnieżyca
Wielu Polaków w czasie zaborów kultywowało kolejną tradycję, która tym razem polegała na obserwowaniu aury w dzień Wigilii. Gdy na dworze było spokojnie wszyscy wierzyli, że w nadchodzącym roku nic nie nastąpi jeśli chodzi o odzyskanie przez nasz kraj niepodległości. Gdy zaś była zawieja śnieżna z ogromnymi opadami śniegu, wszyscy Polacy wierzyli, że jest to znak zbierania się polskiego wojska, które wywalczy dla nas upragnione dni wolności.














1 komentarz
IREK
ZAWSZE CZEKAM NA TEKSTY TEJ PANI EWY
Czytelniczka
Świetny artykuł
PIOTR
wspaniałe wspomnienia
Jadwiga
Podoba sie
Czytelnik
Piekny