W New Jersey pozew o obrażenia ciała trzeba złożyć co do zasady w ciągu 2 lat od zdarzenia — o rok szybciej niż w Nowym Jorku. Prawnicy ostrzegają, że osoby żyjące między oboma stanami często oceniają swoje sprawy „nowojorską” miarą i orientują się, gdy roszczenie już wygasło.
Dwa stany, dwa zegary
Wśród spraw, których żaden prawnik nie jest w stanie uratować, pierwsze miejsce niezmiennie zajmują te przedawnione — zgłoszone po terminie, który w New Jersey upływa o cały rok wcześniej niż w Nowym Jorku. Dla mieszkańców metropolii, gdzie życie rodzinne i zawodowe toczy się po obu stronach rzeki Hudson, ta różnica bywa bolesnym zaskoczeniem.
Schemat, który opisują pełnomocnicy poszkodowanych, wygląda podobnie: wypadek w New Jersey, leczenie i praca w Nowym Jorku, przekonanie, że „na sprawę są trzy lata, jeszcze zdążę”. Gdy poszkodowany wreszcie trafia do kancelarii — często po zakończonym leczeniu, z kompletem dokumentów — okazuje się, że dwuletni termin New Jersey minął kilka miesięcy wcześniej. Kompletna dokumentacja medyczna nie ma wtedy żadnego znaczenia.
W polonijnych realiach dochodzi jeszcze jeden czynnik: wyjazdy. Poszkodowani odkładają sprawę „na po powrocie z Polski”, leczą się częściowo za oceanem, wracają po roku — i dopiero wtedy szukają pomocy prawnej. Kalendarz amerykańskich roszczeń nie zna jednak pojęcia urlopu od terminów.
Krótkie terminy nie kończą się na przedawnieniu
Rok różnicy między stanami to najbardziej znana, ale nie jedyna pułapka kalendarza. Roszczenia przeciwko podmiotom publicznym — miastu, gminie, publicznym instytucjom — wymagają w obu stanach formalnego zawiadomienia w terminie liczonym w dniach: w Nowym Jorku notice of claim składa się co do zasady w ciągu 90 dni od zdarzenia na podstawie General Municipal Law §50-e, a New Jersey przewiduje analogiczny wymóg we własnej ustawie o roszczeniach wobec podmiotów publicznych.
Osobne, krótkie terminy rządzą zgłoszeniami ubezpieczeniowymi — w tym wnioskami o świadczenia no-fault po wypadkach drogowych — oraz zawiadomieniem pracodawcy o wypadku przy pracy. Zestawienie najważniejszych dat dla poszkodowanych w obu stanach, wraz z najczęstszymi mitami o „zatrzymywaniu” terminu przez negocjacje, zawiera poradnik o terminach przedawnienia odszkodowań w Nowym Jorku i New Jersey.
Komentarz: negocjacje nie zatrzymują zegara
Prawnicy zwracają uwagę na mechanizm, który powtarza się w sprawach przedawnionych: poszkodowany pozostaje w kontakcie z ubezpieczycielem, wymienia korespondencję, dosyła dokumenty — i traktuje te rozmowy jak „prowadzenie sprawy”. Tymczasem negocjacje nie przerywają biegu przedawnienia, a przeciąganie kontaktów bywa taktyką obliczoną właśnie na upływ terminu. Więcej o doświadczeniu mec. Brenecki — profil i opinie klientów na PolishPages.
Praktyczny wniosek dla czytelników: po każdym poważniejszym zdarzeniu wartość ma jedna wczesna konsultacja, choćby tylko po to, by ustalić, które terminy biegną i kiedy upływają. To informacja, której nie da się nadrobić później.
Różnica jednego roku między sąsiadującymi stanami pozostanie faktem prawnym — świadomość tej różnicy to dziś jedna z najtańszych polis, jaką mogą mieć rodziny żyjące między Nowym Jorkiem a New Jersey. Zakres spraw prowadzonych po polsku w obu stanach dostępny jest na profilu kancelarii w katalogu PolishPages.
Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny. Attorney Advertising. W indywidualnych sprawach o odszkodowania wskazana jest konsultacja z licencjonowanym prawnikiem.












