Renata Beger, ogarnięta mistyczną wiarą obrony ojczyzny, misją powierzoną jej przez Andrzeja Leppera, z pomocą dzielnych redaktorów z TVN24 i równie dzielnych liderów obywatelskiej platformy z Donalnem Tuskiem i Marią Rokitą, dała odpór innowiercom spod znaku PiS i obroniła kraj przed politycznym rozpasaniem skrajnych faszystowskich bliźniaków, którym marzy się władza przez co najmniej jeszcze trzy lata. W ten sposób unicestwiła niecne plany budowy przez niejakich Kaczorów IV Rzeczypospolitej. Umocniła moralnie Polaków. Dzięki współczesnej polskiej Dziewicy, jej poczuciu prawdy i sprawiedliwości, Begerowej udało się zapobiec nieszczęściu.
Któż ona jest, pieszczoch i bohaterka dzisiejszych mediów w Polsce, lansowana przez ogromną większość polskich mediów i program TVN24, prywatną stację telewizyjną, której redaktorzy wespół z Samoobroną wyposażyli Beger w ukrytą minikamerę i mikrofony sprytnie ukryte pod białym żakiecikiem.
Współczesna Emilia Plater pochodzi z ludowej rodziny, ma około 40. lat, do wczoraj wystarczyła jej podstawówka, ale kiedy Samoobrona, ludowa partia intelektualistów spostrzegła, że nie za bardzo jej po drodze z niewykształconą kobieciną, kazała jej zasiąść w szkolnej ławie. Dama z trudem bo z trudem, ale jednak, zdobyła maturalne świadectwo i podobno dziś coś tam studiuje. Czekamy na wyniki jej pracy naukowej i z niecierpliwością oczekujemy ogłoszenia laureatów naukowego Nobla. Zapewne znajdzie się wśród nich nasza maskotka i ulubienica. Begerowa wcześniej była bufetową, jako tancerka i już posłanka występowała u niejakiej Mandaryny, a jako modelka dała się poznać na sejmowym pokazie mody. Kiedyś sama siebie określiła jako fanatyczkę seksu (“lubię seks jak koń owies”), odkrywając, że kurwiki można mieć i w oczach. Begerowa pokazała, że żadna praca nie jest jej obca, że równie dobrze i dumnie reprezentuje Polskę na międzynarodowym forum, jak i posługuje się biegle wiedzą dyplomatyczną, kiedy sekretarza generalnego ONZ określiła jako Anana Kofana. Istnieje przekonanie, że jeżeli Aleksander Kwaśniewski, ubiegający się o to stanowisko istotnie je otrzyma, jest bardziej niż pewne, że Begerową namaści na swoją zastępczynię. I nastaną złote czasy, ludzkość będzie miała wreszcie to, o czym marzyła przez tysiąclecia – wolny dostęp do wszelkich dóbr. Czego realnym ucieleśnieniem jest dziś posłanka Beger Renata.
Zbigniew Ringer (Kraków)












