Nie mam pretensji o wizję świata, lansowaną na falach Tok FM przez Janinę Paradowską, Jacka Żakowskiego, Tomasza Lisa, czy Jacka Kurskiego. Już sam zestaw tych nazwisk najlepiej świadczy o charakterze rozgłośni, która w braku obiektywizmu, tendencyjnym prezentowaniu wydarzeń i doborze zapraszanych gości nie ma sobie równych w Polsce. Jest to jednak święte prawo właściciela i zatrudnionych przez niego pracowników, aby wmawiać chcącym ich słuchać odbiorcom skrzywioną, a przez to mocno zafałszowaną wizję rzeczywistości.
Denerwuje mnie jedynie hasło, jakie wypowiadane jest z dużą częstotliwością na falach tej rozgłośni. Brzmi ono: “Radio Tok FM – pierwsze informacyjne radio w Polsce”. To jest już szczyt hipokryzji i Himalaje kłamstwa! Nie chodzi mi nawet o to, że większość czasu antenowego pochłaniają w Tok FM audycje publicystyczne o jednoznacznym – zarysowanym wyżej – wydźwięku politycznym, ale o sposób formułowania zwykłych wiadomości w serwisach informacyjnych. Są one zawsze tak dobrane i spreparowane, że naiwny słuchacz może odnieść błędne wrażenie obcowania z obiektywnym przedstawianiem faktów, podczas gdy naprawdę karmiony jest odpowiednio przyrządzoną karmą medialną, mającą wzbudzić u niego pożądane emocje.
Niech dziennikarze Tok FM robią sobie co chcą, niech upajają się swoimi komentarzami, niech sycą własną próżność rzekomo najmądrzejszych obserwatorów polskiej sceny politycznej. Tylko niech cynicznie i bezczelnie nie wmawiają słuchaczom, że tworzą w ten sposób “pierwsze radio informacyjne” w naszym kraju, bo obrażają w ten sposób nie tylko zdrowy rozsądek, ale także wiele rozgłośni, które od bardzo dawna (jak choćby Polskie Radio) w pełni zasłużyły sobie na takie właśnie określenie ich profilu.
Z Krakowa dla www.Poland.US
Jerzy Bukowski











