Niereformowalny Kaczyński

Każdy polityk, nawet cieszący się ogromnym kredytem społecznego zaufania oraz powszechnie lubiany przez media musi mieć się jednak na baczności przed dziennikarzami i uważać na to, co mówi w ich obecności. Powinien wystrzegać się powiedzenia o choćby jedno słowo za dużo, a już zwłaszcza jeśli ma ono być wyrazem krytyki pod adresem tych mediów, za…

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
13 lutego, 2008
Post thumbnail default dark

Gdy przed kamerami i mikrofonami staje zaś polityk, który nie ma dobrej opinii w najbardziej opiniotwórczych środowiskach dziennikarskich, czyhających na każde jego potknięcie, musi on zachować wzmożoną czujność; w szczególności nie wolno mu zaś wdawać się w niepotrzebną polemikę, ani lekceważyć bądź obrażać przedstawicieli nie darzonych przez siebie sympatią mediów.

Jednym z takich polityków, który powinien być wręcz przesadnie ostrożny w kontaktach z dziennikarzami jest Jarosław Kaczyński. Wiele razy przekonał się już bowiem, jak chętnie spora część z nich atakuje go i prowokuje do wypowiedzi, z których musi się później gęsto tłumaczyć, najczęściej emocjami, które go poniosły (czasami zresztą w pełni psychologicznie uzasadnionymi, ale doświadczonemu politykowi nie przystoi im przecież ulegać).

Niestety, były premier jest w tej materii niereformowalny. Wyraźnie widać, że nadal źle czuje się w obecności mediów, których większość uważa – całkiem zresztą słusznie – za nieprzychylne sobie, a nawet jawnie wrogie. W ferworze dyskusji zapomina jednak, jak łatwo mogą go one sprytnie podejść i skompromitować.

Dziennikarze nie muszą się nawet specjalnie wysilać, bo prezes Prawa i Sprawiedliwości często sam daje im do rąk znakomity prezent. Szczególnie lubuje się on w wypominaniu niektórym – jednoznacznie nieżyczliwym mu – rozgłośniom radiowym, stacjom telewizyjnym i gazetom obecności w nich niepolskiego kapitału, a co za tym idzie służenia interesom obcym racji stanu Rzeczypospolitej.

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że ma on rację z ekonomicznego, ale już niekoniecznie z politycznego punktu widzenia. Wyciąganie tego zarzutu na konferencji prasowej w chwili, kiedy reprezentant takiego właśnie medium zadaje mu niewygodne pytanie, jest jednak wbrew elementarnym zasadom public relations i odnosi odwrotny do zamierzonego skutek. Dziennikarska solidarność powoduje bowiem natychmiastowe zwarcie szyków zdecydowanej większości mediów przeciw niemu, co przekłada się na utratę kilku kolejnych punktów w sondażach.

Kaczyński wydaje się nie zdawać sobie sprawy z kłopotów, jakie ściąga swym nierozważnym postępowaniem na swoje ugrupowanie. Co gorsze, nie przyjmuje do wiadomości żadnej krytyki i systematycznie brnie w kolejne w kłopoty, nakręcając w ten sposób spiralę zupełnie niepotrzebnych emocji, a także stwarzając zbędne problemy tam, gdzie w ogóle nie powinny one powstawać.

Wojny z mediami nie wygra bowiem żaden polityk, a już na pewno nie taki, który od dawna ma je niemal wszystkie przeciw sobie.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter