Zdaniem członków Rady Muzeum AK, jest wysoce prawdopodobne, że w Polsce lub poza nią żyją osoby, które posiadają jeśli nie pełną, to choćby częściową wiedzę o miejscu potajemnego pochówku jednego z największych i najbardziej nieugiętych oraz bezkompromisowych bohaterów walk o niepodległość Rzeczypospolitej w XX wieku. Być może wciąż obawiają się one z jakichś powodów wyjawić ją lub też czują się w dalszym ciągu związane lojalnością wobec swych dawnych przełożonych ze stalinowskiego aparatu terroru – mocodawców i wykonawców sądowego mordu na generale “Nilu”.
Ponieważ Muzeum AK nosi imię generała Fieldorfa, ma moralny obowiązek starać się wyjaśnić tę tragiczną tajemnicę. Jak bowiem słusznie zauważyła kilka miesięcy temu córka komendanta organizacji “NIE” (przy okazji odsłaniania jego popiersia w krakowskim Parku im. dr Henryka Jordana), dopóki miejsce pochówku jej ojca pozostaje nieznane, a sprawcy mordu na nim nie osądzeni, trudno mówić o pełnej niepodległości Polski.
Na prośbę Rady i Dyrekcji Muzeum AK w Krakowie, przekazuję ten apel – za pośrednictwem mediów polonijnych – do wszystkich osób, które mieszkają poza Krajem, a mogłyby pomóc rozwikłać ponurą zagadkę miejsca spoczynku bohaterskiego generała: przerwijcie wreszcie wieloletnie milczenie, obudźcie uśpione sumienia i przekażcie posiadaną wiedzę w tej sprawie władzom Rzeczypospolitej, np. za pośrednictwem ambasady lub konsulatu RP w państwie swego obecnego zamieszkania.
Jerzy Bukowski













