Palone podróbki

Nie wszystkie przepisy, jakie Polska musiała wprowadzić po przystąpieniu do Unii Europejskiej, wydają się rozsądne.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
7 lipca, 2008
Post thumbnail default dark

Dyrektorom domów dziecka i ośrodków pomocy społecznej trudno jest się np. pogodzić z zakazem przyjmowania odzieży i butów, zarekwirowanych przez celników jako podróbki znanych marek. Jeszcze do niedawna trafiały one do potrzebujących po odpruciu z nich fałszywych metek. Teraz lądują w spalarniach śmieci.

Unijne prawo kategorycznie zakazuje wprowadzania do obrotu podróbek. I nie ma żadnego znaczenia, że tymi produktami nikt przecież nie handluje, ale są one noszone przez ubogich ludzi, którzy nie przywiązują wagi do tego, kto uszył dane ubranie czy buty.

O dalszych losach zatrzymanej przez celników odzieży mają decydować wyłącznie sądy, które automatycznie orzekają w takich przypadkach nie tylko o przepadku, ale także o zniszczeniu mienia. Jedynym – zgodnym z prawem UE – wyjściem byłoby wystosowanie przez nie zapytania do właścicieli marek o zgodę na przekazanie podróbek ich produktów na cele charytatywne. Nie robią tego jednak, bo nie mają takiego obowiązku, a natłok spraw ogranicza możliwości zajęcia się tymi sprawami.

Kierownictwa ośrodków pomocy społecznej i domów dziecka załamują ręce, ponieważ zakup ubrań i butów jest największym – po żywności – wydatkiem w budżetach ich placówek.

I tak to szczególnie ponoć dbająca o najsłabszych i najbiedniejszych obywateli krajów członkowskich Unia Europejska pozbawia ich możliwości otrzymania darmowej odzieży. Sądzę, że ten problem powinien jak najszybciej trafić pod obrady kompetentnych unijnych gremiów.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter