Hojni Małopolanie

Mówi się, że krakowianie to "centusie", którzy bardzo niechętnie sięgają do portfeli, aby zaspokoić nawet własne zachcianki, a co dopiero, kiedy wypadnie im wspomóc kogoś potrzebującego. Często porównuje się ich w związku z tym do równie podobno skąpych Szkotów.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
31 lipca, 2008
Post thumbnail default dark

Okazuje się, ten stereotyp krakowianina wcale nie odpowiada prawdzie. Jesteśmy coraz bardziej hojni. W bieżącym roku małopolanie, rozliczając się z podatku dochodowego, wpłacili na organizacje pożytku publicznego trzy razy więcej pieniędzy niż w latach ubiegłych.
Można oczywiście starać się bronić tezy o podwawelskich “centusiach”, twierdząc że z uzbieranych w ten sposób 23 milionów złotych większość wysupłali mieszkańcy innych miejscowości województwa małopolskiego, albo też kpić, że nie jest to przecież żadne sięganie do kieszeni, lecz wyrwanie państwu jednego procentu z kwoty, która i tak trzeba mu oddać.

Ważne są jednak dobre chęci, liczone w konkretnych kwotach. Z tego jednego procentu uzbierała się zaś całkiem pokaźna kwota. A przecież dla wielu organizacji pożytku publicznego jest to główne źródło dochodu. Dzięki szczodrości podatników mogą skutecznie pomagać innym.

Większa niż w ubiegłych latach liczba ofiarodawców to niewątpliwie wynik zmiany zasad. Dawniej trzeba było samemu wpłacać ów 1 procent na poczcie lub przelewać z elektronicznego konta, od bieżącego roku robi to za nas urząd skarbowy, który ma obowiązek przekazać pieniądze wskazanej w formularzu podatkowym instytucji do końca lipca. Często robi to w ostatniej chwili, aby procentowały one dla skarbu państwa..

Małopolanie najchętniej przekazywali swój 1 procent rocznego dochodu Fundacji Anny Dymnej “Mimo wszystko”, Fundacji “Zdążyć z pomocą”, Hospicjum im. św. Łazarza i Caritasowi.

Te i inne organizacje pożytku publicznego podkreślają, że krakowianie coraz częściej wspomagają je także na co dzień, a szczególnie hojni są podczas przygotowywanych przez nie co pewien czas ulicznych akcji, niekiedy bardzo efektownych i przyciągających uwagę licznych widzów, którzy bez ociągania się wyciągają portfele, napełniając wystawione w szlachetnym celu skarbonki.

Czas więc już chyba odłożyć do lamusa krzywdzącą krakowian opinię o ich rzekomym wrodzonym skąpstwie.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter