Zespół konsultacyjny, powołany przez rektora UMK, zarekomendował bowiem przyjęcie złożonej już rezygnacji z pracy na uczelni przez światowej sławy astronoma, który był w czasach PRL wieloletnim i bardzo efektywnym współpracownikiem komunistycznej tajnej policji.
Zespół sformułował swoją opinię po zapoznaniu się ze stanowiskiem uczelnianego “Zespołu Badawczego dla określenia zakresu autonomii UMK oraz jej ograniczania przez wpływ organów państwa w latach 1968-1990”, dokumentacją w sprawie kontaktów prof. Wolszczana ze Służbą Bezpieczeństwa, jego oświadczeniami dla mediów i uniwersyteckiego “Głosu Uczelni”, w których nie neguje on długoletniej współpracy z SB, aczkolwiek bagatelizuje ją.
Wyjaśnienia prof. A. Wolszczana zostały uznane za dalece niewystarczające. Zdaniem powołanych do analizy tej sprawy naukowców UMK, rektor powinien przyjąć rezygnację prof. Wolszczana z etatu profesora zwyczajnego uczelni, co nie wyklucza ewentualnej dalszej współpracy naukowej środowiska Uniwersytetu z nim – poinformował w komunikacie rzecznik toruńskiej szkoły wyższej, doktor Marcin Czyżniewski.
Przypomniał on, że prof. Wolszczan rezygnację z pracy na UMK złożył na przełomie września i października faksem oraz listownie.
– Rektor, prof. Andrzej Radzimiński, po otrzymaniu rezygnacji, zwrócił się do prof. Wolszczana z prośbą o rozmowę, ale do tej pory nie było odzewu – podkreślił dr Czyżniewski.
Oświadczenie deklarującego w mediach chęć zerwania kontaktów z polską nauką i pozostania na stałe za granicą uczonego, który jest od dłuższego już czasu pracownikiem Uniwersytetu Stanowego Pensylwania w USA, ma zostać opublikowane w najbliższym numerze “Głosu uczelni”.
Jerzy Bukowski












