Skąd wzięły się wątpliwości co do dalszych losów galerii? W mediach pojawiły się pogłoski, że miejsce po niej chce przejąć spółka hotelarska Polskie Tatry, a w tle pojawiły się kontrowersje odnośnie związków Hasiora z reżimem PRL.
Jesienią ubiegłego roku organizacje kombatanckie z Podhala zażądały usunięcia jednej z jego najsłynniejszych rzeźb: Żelaznych Organów z przełęczy Snozka w Pieninach. Argumentowano, że ponieważ dzieło to upamiętnia utrwalaczy władzy ludowej, powinno zniknąć. Wywiązała się wówczas dyskusja na temat postawy Hasiora w epoce PRL.
Być może jej pokłosiem stały się właśnie plotki w sprawie przyszłości zakopiańskiej galerii, znajdującej się w dawnej leżakowni hotelu Warszawianka, w której w 1984 roku zamieszkał artysta. Były to zarazem jego dom i pracownia oraz – jak mówił – “powiatowa świetlica”. Swoje dzieła Hasior przekazał w testamencie powstałej tu filii Muzeum Tatrzańskiego.
Teren galerii przylega do nieruchomości spółki Polskie Tatry. Jak dowiedzieli się dziennikarze Telewizji Kraków, jej prezes powiedział, że rozważa możliwość rozebrania budynku i przeniesienia prac artysty. Jego zastępca zdementował jednak tę pogłoskę.
Burmistrz Zakopanego Janusz Majcher wyraził zdumienie nagłośnieniem tej sprawy i wyraził przekonanie, że galerii Hasiora nic nie grozi. Na razie jest ona w remoncie, zostanie ponownie otwarta 20 stycznia.
Jerzy Bukowski











