Zaproponowali mianowicie, aby wyprodukować koszulki z wizerunkami Grzegorza Przemyka i Stanisława Pyjasa. W dyskusjach, jakie wywiązały się na obu blogach, jedni ich uczestnicy mocno popierali ten pomysł, uważając go za na wskroś nowoczesny i łatwy do urzeczywistnienia niewielkim kosztem, inni twierdzili natomiast, że nie ma on większego sensu, bo na pewno nie przyjmie się wśród polskiej młodzieży.
Uważam, że taka forma przypominania o ważnych postaciach z naszej najnowszej historii zasługuje na poparcie, chociaż wcale nie mam pewności, czy koszulki z Przemykiem i Pyjasem (ewentualnie z innymi symbolicznymi osobami) zawojowałyby rynek.
Nic nie zaszkodzi jednak spróbować. Bo jak słusznie napisał Consolamentum, “jeśli chcemy mieć własną pamięć, musimy na nią zasłużyć”, nie ograniczając się wyłącznie do czczego gadulstwa i podręcznikowego (czyli z założenia raczej nudnego) przypominania ludzi, którzy stawiali czoła komunistycznemu reżimowi.
Dlatego w pełni popieram ten interesujący pomysł na budzenie i utrwalanie świadomości historycznej Polaków na adekwatną do początku XXI wieku modłę.
Jerzy Bukowski











