Na szczęście wkrótce okazało się, że przyczyną drgań były ogromne masy śniegu, spadające z dachu. To one spowodowały pęknięcia ścian i podłóg obserwatorium, które musiano na wszelki wypadek ewakuować. Nie wiadomo bowiem, w jakim stanie jest konstrukcja pochodzącego z lat 70. ubiegłego wieku budynku.
Do chwili wykonania stosownych badań i pomiarów przez inspektorów budowlanych, obserwatorium będzie nieczynne. Co więcej, dyrekcja Karkonoskiego Parku Narodowego zdecydowała o zamknięciu tras turystycznych, prowadzących na Śnieżkę. Leży tam bowiem 2,5 metra białego puchu, często wieją także porywiste wiatry, mogące stwarzać poważne zagrożenia dla zimowych zdobywców gór.
Był to pierwszy w historii przypadek ewakuacji obserwatorium astronomicznego w Polsce.
Jerzy Bukowski











