Wybory w kaplicy

Na początek pewna historyjka sprzed 30 lat. Nie wiem, czy jest ona prawdziwa, czy też należy ją potraktować jako anegdotę, ale w każdym razie brzmi pysznie.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
21 maja, 2009
Post thumbnail default dark

Przed pierwszą pielgrzymką Jana Pawła II do Polski rozpatrywano na spotkaniu krakowskiego sztabu organizacyjnego ewentualność urządzenia lądowiska dla śmigłowca z dostojnym gościem na murawie stadionu Cracovii przy Błoniach. Kiedy zapytano o zdanie prezesa klubu (którego kibicem był nb. papież-Polak), ten sięgnął do notesu, przekartkował go i powiedział ze smutkiem w głosie: “to jest, niestety, niemożliwe, bo tego dnia gramy mecz ligowy”.

Ta historyjka przypomniała mi się, kiedy przeczytałem w “Polsce-The Times” informację o tym, że w podbełchatowskiej wsi Oleśnik (województwo łódzkie) wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w…kaplicy.

Skąd wziął się wybór tak nietypowego miejsca? Początkowo komisja wyborcza miała znaleźć swoją siedzibę w remizie, ale okazało się, że dużo wcześniej zaplanowano w nim w tym samym terminie wesele.

Wójt gminy Bełchatów Grzegorz Kępa rozkłada ręce, mówiąc gazecie:

– Taki wybór jest tylko wyjściem alternatywnym, bo przecież nie możemy kogoś wyrzucić z weselem z remizy, kiedy lokal zamówił sobie półtora roka temu. Świetlicę tak przystosujemy, że nie będzie widać znaków religijnych.

Księża zachowują w tej sprawie ostrożność i powściągliwość.

– Budynek należy do gminy. Wewnątrz kaplicy nie ma Najświętszego Sakramentu, tak więc o profanacji w tym wypadku nie może być mowy – powiedział “Polsce” dziekan dekanatu bełchatowskiego ksiądz Janusz Krakowiak.

A pragnący zachować anonimowość przedstawiciel łódzkiej kurii dodał:

– Kto jest właścicielem budynku, ten ma prawo decydować, ale wszystko pozostaje w gestii dialogu między parafianami, proboszczem i wójtem. Wszyscy powinni szukać porozumienia.

Mniej wyrozumiali są parafianie. Rozumieją wprawdzie, że kaplica to nie konsekrowana świątynia, ale widzą w niej jednak poświęcone miejsce, przeznaczone wyłącznie na modlitwę, a nie na załatwianie jakichkolwiek świeckich spraw, choćby nawet najbardziej doniosłych.

– Dom Boży zamienią w dom wyborczy z polityką w tle. Nie wiem, jak katolik powinien w kaplicy zachować się na wyborach. Czy najpierw pomodlić się, czy od razu głosować? – z niepokojem pyta na łamach “Polski-The Times” Maria Dubiel z Oleśnika.

Jerzy Bukowski

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter