Jak tłumaczą zakopiańscy urzędnicy Radiu Kraków-Małopolska, konwencjonalne metody informacji typu plakaty na słupach i tablicach informacyjnych nie zdają pod Tatrami egzaminu.
Pomysł wydawania dołączanego do rachunków za wodę informatora kulturalnego jest też odpowiedzią na zarzuty mieszkańców, którzy twierdzą, że nie wiedzą co dzieje się u nich w mieście – powiedział dziennikarzowi Radia burmistrz Zakopanego Janusz Majcher
Pierwsze “kulturalne” rachunki dotarły już do odbiorców, wywołując sprzeczne reakcje. Jedni cieszą się, że mają darmowy informator kulturalny, inni uważają ten pomysł za marnotrawstwo papieru i zawracanie mieszkańcom głowy. Władze Zakopanego podkreślają, że koszt takiej informacji jest jednak niewielki, a skutki będzie można ocenić dopiero po pewnym czasie.
Jerzy Bukowski











