Taki właśnie przykry “wypadek przy pracy” przydarzył się ostatnio dwóm mieszkańcom podmyślenickiej Tokarni, którzy ukradli warte w sumie ponad 400 tysięcy złotych koparkę i walec drogowy aż w słowackiej Bańskiej Bystrzycy.
Jak poinformowało Radio Kraków-Małopolska, udało im się bez żadnego problemu przewieźć te ogromne maszyny przez dawną granicę państwową w Chochołowie. Nie podejrzewali jednak, że są one wyposażone w system nawigacji satelitarnej. Dzięki niemu policja nie miała większych problemów z zatrzymaniem amatorów cudzego mienia.
Koparka i walec bardzo szybko wróciły do słowackich właścicieli. Policja zatrzymała już jednego z podejrzanych. Grozi mu do 5 lat więzienia. Poszukiwani są jego wspólnicy, ale – jak twierdzą stróże prawa – dotarcie do nich jest kwestią kilku dni.
Jerzy Bukowski











