W szybkim tempie nie przeszkadzają nawet kaprysy pogody. We wtorek rano na dnie kanionu szalała piaskowa burza. W czasie dnia niebo na Kanionem Colca pokryło się chmurami, co nie jest tu o tej porze roku częstym widokiem, a wieczorem temperatura na krawędzi spadła do zaledwie 2 stopni. Na dnie jest tylko minimalnie cieplej, niewiele ponad trzy stopnie.
Załoga Colca Condor 2009 poruszała się dziś dnem kanionu na odcinku pomiędzy dwoma popularnymi punktami widokowymi – Cruz del Condor oraz Mirador Tapai. W obu miejscach były rano tłumy zagranicznych turystów czekających na loty kondorów. Niestety odległość z krawędzi do dna jest tak duża (ponad 1300 metrów), że aby dostrzec naszych ludzi na dole potrzeba bardzo silnej lornetki lub dobrego aparatu fotograficznego z dużym teleobiektywem. Kto miał taki sprzęt mógł zobaczyć nasz charakterystyczny żółty kajak oraz dwa duże niebieski pontony.
W czasie gdy grupa ,,szturmowa” pokonywała kolejne metry na dnie kanionu, grupa ,,zabezpieczająca” zajmowała się sprawdzaniem kolejnych wskazanych przez kolegów z dołu miejsc mogących kryć niewyjaśnione tajemnice. Z dołu widać bowiem dobrze ukryte w ścianach kanionu jaskinie, dawne grobowce, inkaskie oraz pre-inkaskie umocnienia (a nawet duże fortece) oraz tzw. Kolki. W tym ostatnim przypadku chodzi o malutkie, wykute w skałach lub zbudowane na skalnych platformach, mroczne pomieszczenia, które służyły Inkom za magazyny żywności, a później za skromne grobowce.

Wnętrze dawnego grobowca i Roman Czejarek.
Ilość znalezionych przez nas tajemniczych miejsc można już liczyć w dziesiątki! Do większości z nich dostęp jest możliwy tylko przy użyciu specjalistycznego alpinistycznego sprzętu. Badacz musi schodzić z krawędzi kanionu na linie, zaś osoba na dnie musi go naprowadzać na właściwe miejsce. Czasami podczas wyprawy odkrywamy mroczne tajemnice sprzed lat. Tak było właśnie dziś. W jednym z badanych dawnych grobowców zobaczyliśmy liczne ludzkie kości, resztki ubrań, włosów (doskonale zachowane potrafią przetrwać w zaskakująco dobrym stanie setki lat) oraz sznury służące do krępowania mumifikowanych w pozycji siedzącej zwłok. Większość znalezionych czaszek miała ślady po sztucznie zrobionych dziurach! Pytanie czy otwory w głowach zmarłych wykonano już po śmierci, by na przykład uwolnić ich duszę, czy jeszcze w czasie życia podczas jakiegoś tajemniczego rytuału?

Wnętrze dawnego grobowca
Wszyscy podróżnicy są cali, zdrowi i czują się dobrze. Trochę przeszkadzają im tylko pokaleczone, mimo stosowania ochronnych rękawic, ręce. Ostatni obóz zbudowany jest pod punktem widokowym Mirador Tapai. Do celu w małej wiosce Sangaje pozostało niewiele ponad trzy kilometry.

Nasza ekipa pod Cruz-del-Condor.

Turyści na Cruz-del-Condor podziwiają przelatujące obok kondory.

Początek Kanionu Colca widziany z pre-inkaskiej fortecy koło Madrigal.

Pre-inkaska forteca koło Madrigal strzeże wlotu do kanionu.
Głównym sponsorem wyprawy Colca Condor 2009 jest Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie.
Relacje radiowe każdego dnia zamieszcza Radio VOX FM (Grupa Radiowa TIME).
Roman Czejarek
Colca Condor 2009
+48 668 696 018
[email protected]
Autorem zdjęć z dna kanionu jest Grzegorz Gaj, autorem wszystkich pozostałych zdjęć jest Roman Czejarek.











