Teraz trzeba będzie jednak chyba zmienić tę opinię. Okazuje się bowiem, że o wiele bardziej biegła w złodziejskim fachu jest sojka-orzechówka, o czym przekonują się od pewnego czasu turyści, którzy wybierają się na wycieczkę nad Morskie Oko.
Jak poinformowało Radio Kraków-Małopolska, praktycznie codziennie są oni okradani nad samym stawem i przy schronisku. Giną im jednak nie portfele, zegarki, telefony komórkowe, biżuteria, czy karty kredytowe, ale jedzenie, zwłaszcza pozostawione choćby na moment bez opieki na stolikach.
Ptaki tego gatunku porywają z talerzy wędlinę, parówki, chleb, chipsy, kawałki naleśnika. Rozzuchwalone powodzeniem dobierają się również do koszyków, z których góralki sprzedają oscypki.
Sójka-orzechówka to średniej wielkości ptak z rodziny krukowatych wielkości gołębia. W Polsce jest objęty ścisłą ochroną, występuje głównie w Karpatach i na Mazurach.
Jerzy Bukowski











