Z powodu planów budowy w tym miejscu nowoczesnego ronda, drzewo musi zostać usunięte, czemu sprzeciwia się część mieszkańców miasta.
Nieoczekiwanie ze wsparciem dla przeciwników wycięcia dębu pośpieszył jeden z najbardziej poczytnych… pekińskich dzienników “Xin Jing Bao”, który przestrzega Polaków, aby pochopnie nie pozbywali się historycznych symboli, nawet jeżeli upamiętniają one bolesne karty ich historii.
Autor arytkułu Shi Jia wzywa do zachowania drzewa jako znaku “tragedii, która nie powinna się była wydarzyć”. W swym komentarzu zwraca uwagę, że nie tylko Polacy borykają się z tego rodzaju przykrymi “pamiątkami przeszłości”.
Dziennikarz “Xin Jing Bao” odwołuje się w swym tekście do wciąż jątrzących ran z dziejów stosunków chińsko-japońskich. W Europie niewiele się o tym wie, ale w Chinach systematycznie, przy różnych okazjach, powraca temat okrutnych japońskich zbrodni z czasów II wojny światowej.
Tym razem do ich przypomnienia posłużył “dąb Hitlera” w odległym od Pekinu o wiele tysięcy kilometrów niewielkim polskim mieście.
Jerzy Bukowski











